W nocy z czwartku na piątek doszło do dewastacji fontanny na Rynku. Sprawca, być może w przypływie miłosnych uniesień, postanowił „przyozdobić” atrakcję czerwoną farbą. Wszystko działo się pod okiem kamer, ale sprawcy dotychczas nie schwytano.

Uszkodzenie fontanny zauważyła w piątek rano nasza Czytelniczka, która przesłała do redakcji fotografie. Pomalowany został mostek stanowiącym element fontanny na Rynku, wymalowano na nim czerwoną farbą dwa serca. Zapytaliśmy, czy sprawca został schwytany, bo w tym miejscu działa monitoring.

- Graffiti ujawniliśmy w nocy za pośrednictwem monitoringu. Zapis z kamer został już zabezpieczony, prowadzone są czynności wyjaśniające mające na celu pociągnięcie sprawcy do odpowiedzialności prawnej - przekazał nam Dariusz Zwardoń, kierownik działu monitoringu miejskiego w Straży Miejskiej.

Malowanie tzw. graffiti w przestrzeni publicznej to wykroczenie lub przestępstwo, w zależności od kontekstu i okoliczności. W najbardziej łagodnym przypadku, zagrożone jest karą grzywny lub ograniczenia wolności, jeśli uznane zostanie za zniszczenie mienia, zagrożone jest karą do nawet 5 lat więzienia.

ak