O rewitalizacji placu, kamienicach i Trzech Lipkach. „Jakie byłyby komentarze, gdyby teren ogrodzono?”
O krytycznych głosach związanych z przebudową placu Wojska Polskiego, rewitalizacji zabytkowych kamienic oraz kupnie ośmiu hektarów na Trzech Lipkach za ponad 5 mln zł - rozmawiamy z zastępcą prezydenta miasta Przemysławem Kamińskim.
- Na swoich social mediach wyszczególnił pan osiem działań mijającej kadencji. Jednym z nich było zwiększenie dofinansowania na remonty kamienic. Ile udało się zrobić w tej kwestii i czy dało się więcej?
- Udało się wyremontować 28 kamienic w trakcie tej kadencji. W tym roku będzie remontowanych kolejnych 14. Oprócz kwot, które przeznaczane są jako dotacje dla prywatnych właścicieli, również sam ZGM przez programy rewitalizacyjne zrealizował kolejnych 57 budynków. Remonty były całościowe, związane m.in. z ograniczeniem niskiej emisji. Bardzo duże środki z budżetu są przeznaczane na ten cel.
- Nadzorował pan rewitalizację placu Wojska Polskiego. Wielu twierdzi, że brakuje zieleni i panuje betonoza.
- Pamiętajmy o tym, że to plac, nie park. Wytyczne, w jaki sposób miał zostać odtworzony, jakie miały być wykonane prace, wydawał wojewódzki konserwator zabytków. Musieliśmy się dostosować do pewnych kwestii. Na placu chcieliśmy zapewnić funkcję usługową, żeby było to miejsce spotkań czy koncertów.
- Rewitalizacja placu Wojska Polskiego była elementem ożywienia ul. 11 Listopada. Do tego doszło otwarcie Punktu 11. Wojciech Borecki, kandydat na prezydenta Bielska-Białej, twierdzi, że ulica nadal umiera.
- Praca nad tym, żeby ożywić ten obszar będzie trwała jeszcze wiele lat. Pamiętajmy o tym, co miasto może i gdzie ma swoje kompetencje. Tylko ok. 40 proc. lokali w obszarze tej ulicy należy do gminy. Z wszystkich lokali, które posiada gmina, obecnie tylko dwa nie są wynajęte. Czyli takie ładne obrazki, które pokazywał m.in. kandydat Borecki, niestety mijają się z prawdą albo nie ma on świadomości, a o zgrozo, jeśli robi to celowo, kiedy pokazuje prywatne kamienice niewynajęte i robi przytyk dla władz miasta.
- Małgorzata Zarębska stwierdziła, że zakup nieruchomości na Trzech Lipkach za ponad 5 mln zł, to błąd i było to działanie bezcelowe (teren wyłączony jest spod zabudowy - red.), uderzając w prezydenta.
- Nie rozumiem podejścia pani radnej Zarębskiej i całego tego środowiska. Prezydent działający jako organ zakupił 8,5 hektara gruntu, który leży w bezpośrednim otoczeniu Krzyża Milenijnego. Kwota zakupu była bardzo niska, bo to ok. 56 zł za mkw. Pani radna Zarębska podnosiła, że jest tam plan miejscowy, który zakazuje zabudowy. To prawda, ale dzisiejsze przepisy pozwalają również - i to się niestety dzieje na Trzech Lipkach - na grodzenie. Aktualnie mamy kolejne 60 arów ogrodzone. Powiem szczerze, że chciałbym usłyszeć komentarz pani radnej, kiedy inwestor wygrodziłby ten teren i jakich wtedy używałaby argumentów.
Rozmawiał: Artur Jarczok
Oceń artykuł:
28 54