To będzie debata, jakiej w historii bielskiego samorządu jeszcze nie było. Największe redakcje w Bielsku-Białej łączą siły, by przeprowadzić wielką debatę prezydencką przed niedzielnymi wyborami - 7 kandydatów, 6 pytań i jeden zwycięzca.

Po fiasku propozycji Jarosława Klimaszewskiego, by debatę prezydencką zorganizować w Ratuszu, nie mogliśmy zaakceptować sytuacji, w której w blisko 170-tysięcznym mieście nie odbędzie się debata z udziałem wszystkich kandydatów na najważniejsze stanowisko w Bielsku-Białej.

Dzięki przychylności władz rektorskich, do debaty dojdzie w miejscu neutralnym, które nie będzie sprzyjać żadnemu z kandydatów - w auli Uniwersytetu Bielsko-Bialskiego. W porozumieniu ze wszystkimi sztabami ustalona została data i godzina wydarzenia - czwartek, 4 kwietnia, godzina 16.00.

Debata odbędzie się bez udziału publiczności, mieszkańcy będą mieli możliwość śledzenia wydarzenia na żywo w mediach społecznościowych redakcji współorganizujących wydarzenie - www.bielsko.biala.pl, Beskidzka TV, www.beskidzka24.pl, Radio Bielsko, www.bielsko.info oraz bielsko.tv.

Kandydaci odpowiadać będą na pytania w sześciu blokach tematycznych (każda redakcja zadaje pytania w dwóch z nich: mieszkalnictwo i mienie komunalne, drogownictwo i komunikacja publiczna, gospodarka odpadami, edukacja i szkolnictwo wyższe, zagospodarowanie przestrzenne i ochrona środowiska oraz społeczeństwo obywatelskie), które ustalone zostały podczas rozmów ze sztabami.

Sztaby znają tylko ogólną tematykę, w której dziennikarze zadadzą im szczegółowe pytanie. Każdy kandydat otrzyma takie samo pytanie i będzie miał tyle samo czasu na udzielenie odpowiedzi - 90 sekund. Debatę podsumuje tzw. czas wolny, w którym każdy otrzyma 60 sekund na swobodną wypowiedź.

bb