Strażacy oraz pracownicy „Mysikrólika” interweniowali w niedzielę Bestwinie, gdzie sarna wpadła do stawy i zaplątała się w rozwieszone w pobliżu sznurki. Nie mogła się oswobodzić. Z wody wyciągnął ją strażak. Zwierzę niebawem wróci do lasu.

W niedzielę po południu, dyżurny przyjął zgłoszenie dotyczące zwierzęcia, które wpadło do stawu. Dzika zwierzyna przebywała w znacznej odległości od brzegu i nie mogła wydostać się na brzeg. Kiedy strażacy przybyli na miejsce zdarzenia, zaplątane zwierzę znajdowało się w stawie ok. 30 m od brzegu.

Strażacy zabezpieczeni w tzw. suche skafandry uwolnili sarnę i wyciągnęli ją na brzeg. Zwierzę ze względu na duże wycieńczenie nie było w stanie stanąć na własne nogi. Przekazano ją do „Mysikrólika”.

- Na wezwanie służb jesteśmy gotowi 24h/365 dni w roku. Przy nielicznej kadrze wymaga to wielu wyrzeczeń. Dzisiejsza interwencja w Bestwinie, sarna w wodzie zaplątana w sznurki rozwieszane nad stawami. Dzięki sprawnej akcji strażaków zwierzę ma duże szanse na powrót do środowiska - dodaje „Mysikrólik”.

ak

Zdjęcie: asp. Zdzisław Burian/KM PSP Bielsko-Biała