Nawet dwadzieścia 40-piętrowch wieżowców po obu stronach Białej miałoby powstać w ramach tzw. dzielnicy biznesowej, którą obiecują Bezpartyjni i Konfederacja. - Jest potencjał na taką inwestycję - mówił kandydat na prezydenta Bronisław Foltyn.

Dziś przed południem na kładce nad dworcem kolejowym konferencję prasowa zorganizowali Bezpartyjni i Konfederacja. Bronisław Foltyn, kandydat na prezydent Bielska-Białej mówił o projekcie dzielnicy biznesowej, która miałaby powstać w obszarze: od północy ul. Wałowa i Nadbrzeżna, od południa ul. Trakcyjna i Rzeźnicza, od wschodu ul. Komorowicka oraz od zachodu ul. Podwale i torowisko.

- Gdyby dopuścić taką możliwość, to znaleźliby się chętni inwestorzy. Ten rejon nie jest atrakcyjną częścią Bielska-Białej. Miejsce idealne, teren zdegradowany, nic tylko uchylić furtkę - mówił Foltyn.

Zgodnie z pomysłem, cały projekt sfinansować mieliby prywatni inwestorzy, a rola miasta polegać miałby ograniczyć się wyłączenie do uchwalenia i wpisania do miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego możliwości wybudowania w tym miejscu 40-piętrowych i wyższych budynków.

Plan dzielnicy biznesowej zakłada realizację nawet 20 wieżowców po obu stronach rzeki Białej. 

bb