Żydzi zasłużeni dla historii Bielska i Białej. Stanowili elitę finansową i intelektualną miasta
Pierwsze wzmianki o społeczności żydowskiej w Bielsku pochodzą z połowy XVII wieku, a w sąsiedniej Białej z końcówki tego wieku. Żydowscy mieszkańcy obu miast byli w większości zlaicyzowani i dobrze wykształceni, stanowili elitę intelektualną i finansową. Salomon Halberstam, Selma Kurz i Salomon Pollak to tylko trzy z wielu przykładów, jak Żydzi przez stulecia budowali historię i tożsamość miasta. Niedawno za wybitne osiągnięcia w dziedzinie kultury Ikara odebrała Dorota Wiewióra, przewodnicząca Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Bielsku-Białej.
Jedną z najciekawszych postaci, która miała wpływ na kulturę dzisiejszego Bielska-Białej był Salomon Joachim (Chaim) Halberstam. Urodził się w 1832 roku w Krakowie, do Bielska trafił w wieku 28 lat. Podczas swoich podróży handlowych zgromadził ponad 400 hebrajskich rękopisów i rzadkich druków.
Pochowany w alei zasłużonych dla Bielska
Pod koniec XIX wieku stał się jedną z najważniejszych postaci żydowskiej publicystyki w Wiedniu. Założył wydawnictwo Mekitze Nirdamim, którego był dyrektorem i drukował w nim swoje prace naukowe. Jego dom mieścił się przy ul. Wzgórze w Bielsku, gdzie zgromadził księgozbiór 411 hebrajskich rękopisów i rzadkich druków, który w 1890 został przez niego skatalogowany w publikacji Kehilat Szlomo.
Po jego śmierci zbiory zostały rozproszone po świecie - największy zbiór rękopisów zakupił Montefiore College w brytyjskim Ramsgate (dziś kolekcja znajduje się w Jews' College w Londynie). Większość druków i nieznaczna część rękopisów została zakupiona przez Mayera Sulzbergera dla biblioteki Żydowskiego Seminarium Teologicznego w Nowym Jorku, reszta trafiła do biblioteki Gminy Żydowskiej w Wiedniu.
W okresie międzywojennym w Bielsku utworzono bibliotekę im. S. J. Halberstama, jednak nie udało się pozyskać do niej żadnych znaczących pozycji z jego księgozbioru. Halberstam zmarł w 1900 roku w Bielsku i został pochowany w Alei Zasłużonych na cmentarzu żydowskim przy ul. Cieszyńskiej. Oryginalny nagrobek został skradziony w czasie II wojny światowej, ale 22 czerwca 2009 roku odsłonięto nowy nagrobek w kształcie macewy, wykonany z czarnego dębu, który nadal można podziwiać na bielskim cmentarzu.
Rozśpiewany radny zwany ministrem
Salomon Pollak bardziej znany jest jako urzędnik i ekonomista, ale wśród jest pasji był śpiew, teatr, czy sport. Pollak urodził się na terenie dzisiejszej Słowacji. Jako młodzieniec zamieszkał w Bielsku, gdzie został udziałowcem firmy kupieckiej Bracia Pollak, zajmującej się handlem wełną. Z czasem objął stanowisko skarbnika Stowarzyszenia Czerwonego Krzyża i członka zarządu niemieckiej szkoły w Lipniku.
Działał również w Bielsko-Bialskim Towarzystwie Śpiewaczym, a od 1863 roku był członkiem nowo powstałego Bielsko-Bialskiego Towarzystwa Gimnastycznego. Przez lata swojej działalności społecznej zdobył zaufanie mieszkańców miasta i w 1888 roku został wybrany do Rady Miasta Bielska.

Funkcję tę pełnił przez 32 lata, aż do swojej śmierci w 1920 roku. Zadbał o sprawy finansowe szybko rozwijającego się Bielska i udało mu się m.in. uzyskać kredyt inwestycyjny przeznaczony na budowę koszar na Górnym Przedmieściu oraz wprowadzić kanalizację i gazyfikację miasta. Nazywano go ministrem finansów miasta. Pełniąc funkcję radnego, nadal udzielał się w licznych stowarzyszeniach. Zaangażował się w budowę Komunalnej Kasy Oszczędności, Powszechnej Szkoły Męskiej, wodociągów, szpitala, Teatru Miejskiego i kilku innych obiektów. Jako członek Szkolnej Rady Powiatowej i Miejscowego Komitetu Międzyszkolnego doprowadził m.in. do założenia liceum dla dziewcząt oraz seminarium nauczycielskiego.
W 1908 roku otrzymał od Franciszka Józefa I tytuł radcy cesarskiego, co było wielkim zaszczytem, a 21 lipca 1910 roku Rada Miasta Bielska przyznała Salomonowi Pollakowi tytuł honorowego obywatela miasta. Z tej okazji założył fundację dobroczynną swego imienia, a także uczynił zapis w testamencie z przeznaczeniem dla ubogich. Odsetki od zapisanej kwoty miały być rozdzielane 21 lipca każdego roku trzynastu działającym w Bielsku organizacjom charytatywnym. Salomon Pollak zmarł 19 kwietnia 1920 i został pochowany w Alei Zasłużonych na cmentarzu żydowskim w Bielsku. Jego nagrobek został skradziony w czasie II wojny światowej. Nowy, który ufundowali mieszkańcy miasta, odsłonięto 23 kwietnia 2009 roku.
Słynna śpiewaczka z Białej
Nie można mówić o wpływie społeczności żydowskiej na kulturę i historię naszego miasta bez wspomnienia o roli kobiet. Od końca XIX wieku działały w Bielsku liczne żydowskie organizacje charytatywne, które wspierały m.in. talenty uzdolnionej artystycznie młodzieży i zwykle były prowadzone przez kobiety ,m.in. przez żonę znanego architekta Karola Korna, Paulę. Z Bielska-Białej pochodziły również żydowskie artystki, które zyskały światową sławę, m.in. Amalia Krieger, która została pierwszą polską fotografką.
Jedną z nich była również śpiewaczka operowa, Selma Kurz, która urodziła się w 1874 roku w Białej w ubogiej, żydowskiej, wielodzietnej rodzinie. Posłano ją do szkoły prowadzonej przez zakonnice, gdzie miała się uczyć krawiectwa. Jej talent prawdopodobnie odkrył I. Goldman, kantor bielskiej synagogi. Z czasem miejscowa ludność coraz bardziej zachwycała się jej talentem w synagodze. Społeczność żydowska i krewni zaczęli więc zbierać pieniądze na edukację muzyczną dziewczynki. Dzięki pomocy dobrych ludzi Selma udała się do Wiednia, gdzie uczyli ją śpiewu sławni profesorowie, m.in. polski tenor Jan Reszke.
Kształciła się także w Paryżu i Nicei. Jej pierwszy występ odbył się w 1895 roku w Wiedniu. Młoda, bielska śpiewaczka zebrała po nim entuzjastyczne recenzje i otrzymała wiele propozycji. Trzy lata później Selma pracowała w wiedeńskiej Operze Narodowej i koncertowała w całej Europie. Jej sukces podziwiali również bielszczanie - pisarka Kazimiera Alberti uczyniła ją jedną z bohaterek swojej powieści „Ghetto potępione”, opowiadającej o żydowskiej biedocie, która żyła w naszym mieście na początku XX wieku.
Spoczęła obok wielkich kompozytorów
Była u szczytu sławy, gdy zaledwie w wieku 29 lat otrzymała honorowy tytuł „Śpiewaczki królewskiego dworu”. Stałym bywalcem jej koncertów był cesarz Franciszek Józef I, który mawiał, że jest zawsze oddanym wielbicielem jej sztuki. W krótkim czasie wiedeńska primadonna zyskała międzynarodową sławę. Koncertowała m.in. w Operze Książęcej w Monte Carlo, na scenach w Rzymie, Salzburgu, Warszawie, Pradze, Budapeszcie, Amsterdamie, a nawet w Nowym Jorku, Bukareszcie oraz Kairze.
Selma Kurz Od 1890 roku regularnie przekazywała część dochodów z koncerów na rzecz utworzenia w Bielsku fundacji dobroczynnej swojego imienia. Śpiewaczka zmarła w Wiedniu w 1933 roku, sławną bielszczankę pochowano na głównym wiedeńskim cmentarzu. Jej piękny nagrobek leży niedaleko grobów kompozytorów, których dzieła wykonywała, m.in. Mozarta, Beethovena, Schuberta oraz Brahmsa.
Tekst: Agnieszka Pollak-Olszowska
Zdjęcie: Jacek Proszyk
[email protected]
Oceń artykuł:
95 88Komentarze 64
Nie żebym traktował cię poważnie, ale nawet w Izraelu jest klasa robotnicza. I gdzieś mieszkają :)))))
Nieładnie. Bardzo nieładnie.
To chyba ci, co ustanowili perwersję autoerotyzmu, w myśleniu o sobie i zagłuszaniu i tworzeniu sztuczności celebryckim mniemaniem własnego uwielbienia.
Polska jest tak ogólnie krajem dzikusów bez elit na poziomie. Co prawda aż takiej dziczy jak u wschodnich Słowian nie ma, ale "aż" takiej cywilizacji jak u Czechów też nie ma. Więc o jakich elitach można w Polsce pisać? O pojedynczych wybitnych jednostkach, niepasujących do całości krajobrazu? To jedyne co się tutaj robi, a niewygodne fakty się zagłusza Rotą i wódką. No a współczesne miasto Bielsko-Biała to miejsce gdzie bardzo ta polskość się ogniskuje.
Na twoim polskim, chłopskim poziomie. Czym innym mógłbyś żyć jak nie polityką tego grajdołu, odpowiadającą twojemu i milionów takich jak ty poziomowi. Jeśli chcesz to cię pocieszę: ta druga partia która przegrała to kwintesencja polskości.

Klauzula informacyjna ›