Na cmentarzu żołnierzy radzieckich przy ul. Lwowskiej w Bielsku- Białej trwają duże prace porządkowe. W ruch poszły piły i siekiery. Trwa oczyszczenie kwater i zarośli z mogił. Czy w obliczy rosyjskiej agresji na Ukrainę warto dbać o ten cmentarz?

Takie prace prowadzone są po kawałku mniej więcej od dwóch lat. Do tej pory udało się oczyścić – jak nam przekazano - cztery kwatery. Na razie na tym koniec, bo skończyły się fundusze. Cmentarz to nekropolia wojenna, za jej utrzymanie odpowiada państwo, pieniądze na ten cel przeznacza wojewoda.

Miasto na mocy porozumienia z wojewodą, zleca i nadzoruje prace związane z utrzymaniem nekropolii. Pieniędzy nie jest dużo, wystarcza tylko na bieżące prace porządkowe, a potrzeb jest więcej. Niektórzy zadają jednak pytanie, czy w obliczu rosyjskiej agresji na Ukrainę warto dbać o ten cmentarz

Wyjaśnijmy więc, że ochrona i utrzymanie cmentarzy wojennych jest obowiązkiem państwa wynikającym z umów i konwencji międzynarodowych. Poza tym nie jest to „rosyjski” cmentarz, lecz żołnierzy Armii Czerwonej, a to różnica. W czasie wojny walczyli w niej przedstawiciele wszystkich narodów byłego Związku Radzieckiego, w tym duża liczba Ukraińców, których potomkowie odpierają teraz rosyjską agresję.

Więcej na temat pisze „Kronika Beskidzka”. Nowe wydanie jest już w sprzedaży. E-wydanie - TUTAJ.

map

Zdjęcia: Marcin Płużek