Bez żadnej informacji zlikwidowano miejsca postojowe znajdujące się wzdłuż ul. Olszówka w Bielsku-Białej. Służyły one m.in. osobom odwiedzającym przychodnię i bibliotekę. W czwarte MZD zapewniało, że wszystko dla dobra mieszkańców. Następnego dnia zdanie zmieniono i część słupków... zostało usuniętych.

Skarga w tej sprawie trafiła wczoraj na redakcyjną skrzynkę. Miejsca postojowe na odcinku ul. Olszówka w Mikuszowicach Śląskich istniały dawna. W czwartek zlikwidowano je bez żadnych konsultacji. W pobliżu próżno szukać parkingów, i to właśnie jest powodem skarg mieszkańców. Zwyczajowo samochody w tym miejscu pozostawiały osoby odwiedzające przychodnię zdrowia i filię Książnicy Beskidzkiej.

Do sprawy odniósł się wczoraj w trakcie sesji Rady Miejskiej Marcin Burdziński, zastępca dyrektora MZD. - Na ulicy jest odcinek, który nie posiada chodnika. Tam przy przychodni zdrowia do tej pory rzeczywiście był nieformalny parking. Wystąpiono do nas z informacją, że są niebezpieczeństwa. Ludzie omijali miejsca, które były dość intensywnie zastawiane przez kierowców i musieli wejść na ulicę. Stąd ta blokada. Został zrobiony projekt, który został zatwierdzony, więc to nie jest jakiś „cichacz” - tłumaczył.

Działania nie były konsultowane z Radą Osiedla, bo MZD nie ma takiego obowiązku. Pierwszorzędną rolę odgrywało bezpieczeństwo przechodniów, a więc tłumaczenie teoretycznie brzmi logicznie, choć na drodze obowiązuje „strefa 30”. Inicjatorem zmiany była okoliczna wspólnota mieszkaniowa, której mieszkańcy nie mieli możliwości przejść w sposób swobodny na chodnik po drugiej stronie jezdni.

Akturalizacja: Jak dowiedział się portal, w piątek pracownicy MZD wykonali powtórną analizę, na podstawie której podjęto decyzję, że słupki w miejscu, gdzie pojazdy utrudniały dojście do przejścia dla pieszych pozostaną, natomiast pod przychodnią wciąż będzie możliwość parkowania.

ak