Nie wszyscy radni poparli pomysł wzniesienia pomnika Marii Koterbskiej na placu przed Teatrem Polskim w Bielsku-Białej. Spór wywołał bielski rzeźbiarz, który zarzucił urzędnikom brak konkursu na projekt rzeźby. Po chwili elektronicznej sondy wśród mieszkańcow oczekiwał radny Marcin Litwin, a Małgorzata Zarębska krytykowała lokalizację rzeźby, choć plany związane z jej ustawieniem przed teatrem znane są co najmniej od 2022 roku. - Przykro mi, że nawet Maria Koterbska nie oparła się uprawianiu kampanii wyborczej - skomentował prezydent Jarosław Klimaszewski.

W czwartek bielscy radni głosowali nad uchwałą dotyczącą pomnika Marii Koterbskiej, który ma stanąć na placu przed Teatrem Polskim w Bielsku-Białej. Rzeźba autorstwa Lidii Sztwertni przedstawiająca artystkę ma mieć ok. 2 m wysokości, na sukni  pojawią się motywy wokalne. Uchwała w tej sprawie trafiła do radnych, bo okazuje się, że postawienie pomnika na teatralnym placu wymaga m.in. pozwolenia na budowę.

Rzeźbiarz skrytykował urzędników

Na początku procedowania uchwały głos zabrał Wiesław Arminajtis, który wspólnie z żoną Barbarą stworzył rzeźby stojące na bielskim Rynku: Nepomucena i Neptuna oraz wiele innych wykutych w kamieniu prac, które znajdują się obok kościoła ewangelicko-augsburskiego w Starym Bielsku. W trakcie sesji Arminajtis zarzucił władzom miasta, że nie przeprowadzono konkursu na projekt rzeźby Marii Koterbskiej.

- Pisaliśmy, deklarowaliśmy chęć udziału w konkursie. Od prezydenta nie otrzymaliśmy odpowiedzi, natomiast żeby skomentować odpowiedź naczelnika Smyczka, musiałbym użyć wulgaryzmów - mówił. Rzeźbiarz zaproponował, aby odbyło się głosowanie nad przyjęciem innych projektów.

Słowa artysty zapoczątkowały kolejne głosy. Marcin Litwin pytał, w jaki sposób dokonano wyboru i jaka kwota została wydana na projekt. Konkretnej odpowiedzi nie otrzymał. Później proponował, by w sprawie pomnika przeprowadzić m.in. sondę internetową. Jego zdaniem młodzi ludzie nie kojarzą postaci artystki, a byłby to sposób na jej popularyzowanie. Miał jednak problem ze sformułowaniem wniosku formalnego.

Lokalizacja znana od dwóch lat

Po chwili okazało się, że taką prerogatywę ma tylko wnoszący projekt uchwały, czyli prezydent Bielska-Białej, a Jarosław Klimaszewski zdeklarował, że zapisów uchwały zmieniać nie zamierza. Małgorzata Zarębska wskazywała, że pomnik nie powinien stanąć przed Teatrem Polskim, bo Koterbska była artystką estradową. Zamiast tego powinien znaleźć się w okolicy BCK, które nosi imię artystki i to w zlokalizowanej tam kawiarni podawany jest jej sernik. Bezskutecznie domagała się zdjęcia projektu z porządku obrad. 

Pomysł ulokowania rzeźby artystyki na teatralnym placu znany jest od co najmniej 2022 roku. Otwarte pozostaje pytanie dlaczego teraz lokalizację krytykuje radna Zarębska? - Ustalaliśmy wszystko z synem pani Marii, który zaakceptował rzeźbę. Maria Koterbska debiutowała w tym teatrze, jest to miejsce uzasadnione. Rozumiem, że jest dyskusja, ale należy też wsłuchać się w głos rodziny - mówił Jarosław Klimaszewski, który nie krył zaskoczenia faktem, że w sprawie pomnika uprawiana jest kampania wyborcza.

Jak ustalił portal, za wykonanie 2-metrowego modelu rzeźby, który posłuży do wykonania docelowego odlewu z brązu, miasto zapłaciło ok. 100 tys. zł. Właściwa umowa na pomnik dopiero ma zostać podpisana - wcześniej urzędnicy planowali przyjęcie uchwały, która ostatecznie została przyjęta głosami radnych z klubu prezydenta Bielska-Białej (wstrzymało się 7 radnych z klubu PiS i Niezależnych.BB). Rzeźba Marii Koterbskiej stanie na placu przed Teatrem Polskim w 100. rocznicę urodzin artystki, czyli 13 lipca.

Adam Kanik
[email protected]