Nie ma sklepu, ale jest bar. „Można podjechać na Jutrzenki” - foto
Mieszkańcy osiedla Langiewicza są pozbawieni dużego sklepu. Zamiast tego mają… bar. Sklepu nie ma, za to jest bar. Sam już nie wiem, co o tym myśleć - mówi pan Jacek, emeryt mieszkający na osiedlu od początku jego istnienia.
Lokatorzy mówią, że przydałby się tu jakiś market, gdzie są przystępne ceny, jakieś promocje i trochę miejsca, żeby sobie pomyszkować wśród zapełnionych towarem półek. Pomiędzy ulicami Siewną i Urodzajną jest co prawda „Żabka”, ale jak wiadomo to nieco inny rodzaj sklepu. Kilka lat temu wydawało się, że na wolnym wówczas terenie pomiędzy wspomnianymi ulicami budowa sklepu jest pewna jak amen w pacierzu.
Któregoś dnia ludzie dowiedzieli się jednak, że na części wolnego terenu powstanie kolejny budynek mieszkalny. Ale i wtedy wciąż jeszcze była nadzieja, że sklep jednak powstanie, wciąż było na to miejsce. - Tymczasem ktoś postawił bar - irytuje się pan Jacek. - A kiedy zgłasza się pretensje do spółdzielni, to tłumaczą, że przecież można sobie podjechać do sklepów przy ulicy Jutrzenki. Niby nie jest to daleko, ale nie wszyscy mają samochody, a ludziom starszym trudno codziennie spacerować z siatami po kilka kilometrów.
Dlaczego sklep nie powstał? I czy jest szansa, że jeszcze powstanie? Odpowiedzi w nowym numerze „Kroniki Beskidzkiej”, który ukaże się tradycyjnie w czwartek. E-wydanie można kupić TUTAJ.
kor
Zdjęcie: kor
Oceń artykuł:
58 45Komentarze 48
Przypomne ze ci sami emeryci, w kazdej "ankiecie" dotyczacej mzk wypowiadaja sie ze jest cudowna :D Tez uwazam ze jest spoko bo szybciej dojade 50 do basenu w czechowicach niz w 1h z 2 przesiadkami tam do pana na langiewicza :D
Trza piwka napić się
Kaj je barman, ... go wie
Czego ... mać, pyta się bezszczelnie
Chodz już tu ile jeszcze będę stoł
Już byś dawno mi to piwko loł
Tyś je ....
bar jest potrzebny, jak baba cie wkur....to idziesz napić się do baru
Nie mam prawka i samochodu.. dotarganie na Langiewicza zakupów to spore wyzwanie
Czemu nie otworzą sobie Żabki ?
autobusu i droga do domu.Potem mleko ,masło i tak dalej........Następnie apteka i tak dzień w dzień.To jest dla tych ludzi
bardzo,bardzo duży problem.

Klauzula informacyjna ›