Na dole Aborygeni, a na górze uczta dla zmysłów. W niedzielę symboliczna opłata - foto
Tylko do niedzieli w Galerii Bielskiej BWA prezentowane będą dwie nowatorskie wystawy, na które warto się wybrać. Gdy tylko otworzymy drzwi instytucji, możemy usłyszeć tradycyjną, ludową muzykę rdzennych mieszkańców Australii. Gdy udamy się na piętro, zaskoczy nas widok widzów w każdym wieku, w tym małych dzieci, które bez skrępowania dotykają, a nawet siadają i kładą się na dziełach sztuki.
Ludowa muzyka towarzyszy wystawie „Ślady i znaki - malarstwo Aborygenów z Australii Centralnej”. Widzowie mogą podziwiać 30 obrazów namalowanych przez rdzennych mieszkańców Australii oraz artefakty sztuki aborygeńskiej. Pracom towarzyszą opisy, przybliżające znaczenie poszczególnych elementów widocznych na płótnach. Obrazy są niezwykle barwne i bogate w egzotyczne symbole. Tytuły typu ,,Ceremonia narodzin”, czy ,,Opowieść o zbieraniu nasion” nawiązują do wielowiekowych tradycji.
Na wystawie można zobaczyć aborygeńskie narzędzia i spróbować sił w pisaniu symboli. Wystawa poświęcona jest jednej z najstarszych kultur na świecie i prezentuje malarstwo współczesnych artystów aborygeńskich, tworzących w ośrodkach sztuki znajdujących się w trzech osadach.
Ryszard Bednarowicz pisze w katalogu wystawy: Współczesna sztuka Australii Centralnej wywodzi się z rysunków i mozaik na piasku oraz malowideł na ciele. (…) Estetyka aborygeńska podporządkowana była zasadzie dokładnego powielenia wzoru. Artysta malował to, co wie o terenie lub przedmiocie, a nie to, co widzi lub widział. Poprawność wykonania wzoru kontrolowana była przez innych członków klanu. Obrazy malowano na ziemi, a orientacja przestrzenna nie była istotna. Kategorie takie jak góra i dół, strona prawa czy lewa, kompozycja pionowa lub pozioma - nie miały żadnego znaczenia (…).
- Artysta aborygeński malował mapę terenu wzbogaconą o wiedzę niezbędną do przetrwania i mapa ta często obejmowała elementy pejzażu występujące na ziemi, pod ziemią i na niebie. (…) W sztuce aborygeńskiej każda linia, okrąg czy nawet kilka kropek opowiada o mitycznych wydarzeniach i przedstawia topografię danego regionu. Obraz jest pełen znaczeń i intencji (śladów-znaków).
Obrazy na wystawie to zbiory Julianny i Ryszarda Bednarowiczów, właścicieli kolekcji galerii Mala Art w Alice Springs. Oboje są znawcami sztuki aborygeńskiej, kultywują i promują ich kulturę oraz twórczość. Poznali i pozostają w kontakcie ze wszystkimi artystami, których prace prezentowane są na wystawie.
Jeżeli ktoś nie może osobiście pojawić się w BWA, to nic straconego - wystawa jest dostępna w formie katalogu online - TUTAJ. Wystawie towarzyszą liczne wydarzenia dedykowane widzom w każdym wieku. Warto także wybrać się na jej finisaż, który zaplanowano w piątek, 23 lutego o godz. 17.00 w Willi Sixta. Zaplanowano dyskusję na temat rdzennych mieszkańców Australii z udziałem podróżnika Marka Tomalika, ekologa Jacka Bożka i antropologa Grzegorza Błahuta. W programie projekcie filmu „Sweet country”.

Sztuka aborygeńska na parterze BWA, nie jest jedyną ofertą instytucji. Gdy udamy się na piętro, zaskoczy nas widok widzów w każdym wieku, którzy bez skrępowania dotykają, a nawet siadają i kładą się na dziełach sztuki. Jest to możliwe, bo po raz pierwszy w BWA zorganizowano wystawę sztuki haptycznej, prezentującą eksonaty które można, a nawet należy, dotykać. Choć tego typu ekspozycje są stworzone głównie z myślą o osobach niewidomych, to trzeba przyznać, że ,,Wystawa Dotyk Sztuki/Touch of Art.” została tak zaprojektowana, by zwiedzający mogli poszerzyć swój odbiór sztuki poprzez angażowanie zmysłów.
Ekspozycja jest pokłosiem projektu o tej samej nazwie, realizowanego przez Instytut Sztuk Pięknych Wydziału Artystycznego Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Założeniem projektu było przygotowywanie ekspozycji w pełni dostosowanej do percepcji dotykowej. Tak powstała wystawa prezentująca dzieła sztuki haptycznej zrealizowane przez 40 artystek i artystów.
Anna Beata Barańska pisze o wystawie: Projekt Dotyk Sztuki/Touch of Art ma w swoim założeniu przybliżyć dostęp do kultury osobom niewidomym (...) oraz poszerzenie percepcji odbiorców widzących. (…) Prace są dziełami sztuki haptycznej, które oddziałują na widza właściwościami materialnymi, można je dotknąć, pogłaskać, a niekiedy i przytulić. Dotyk wytwarza bardzo bliski, wręcz intymny kontakt pomiędzy dziełem a odbiorcą, pobudza zmysły oraz zachęca do rozpoznawania właściwości przedmiotów i odróżniania faktur.
- Zwiedzanie tego typu ekspozycji, ze względu na jej multisensoryczny charakter, to świetna okazja, aby zanurzyć się w świecie sztuki współczesnej, odkryć ją, poczuć, posłuchać, a nawet posmakować - pisze artystka. Wystawa ma charakter współczesny, ale posiada bardzo różnorodną tematykę, barwę oraz formę, dzięki czemu możemy doświadczyć wieloma zmysłami stylu różnych artystów.
Obie wystawy będą dostępne do niedzieli. Tego dnia bilety można nabyć w symbolicznej cenie 2 zł.
Tekst: Agnieszka Pollak-Olszowska
Zdjęcia: Galeria BWA, Agnieszka Pollak-Olszowska
Oceń artykuł:
19 2
Klauzula informacyjna ›