Bronisław Foltyn będzie kandydatem Bezpartyjnych i Konfederacji w wyborach na prezydenta Bielska-Białej. Powalczy także o mandat radnego, podobnie jak Marcin Litwin, dotychczas wiceprzewodniczący klubu PiS w Radzie Miejskiej.

W środę podczas konferencji kandydatów w kwietniowych wyborach samorządowych przedstawiła Konfederacja, która zawiązała koalicję z Bezpartyjnymi Samorządowcami. - To nie jest przypadkowa nazwa, 80 proc. osób na liście to osoby bezpartyjne. Od 20 lat w Ratuszu rządzi ta sama ekipa, chcemy zmian - mówił lider Bronisław Foltyn. Cel to pięciu radnych i druga tura w wyborach prezydenckich.

Potwierdzone zostały nieoficjalne ustalenia naszego portalu - w okręgu nr 5 obejmującym m.in. osiedla Karpackie i Beskidzkie oraz Kamienicę wystartuje Marcin Litwin, czyli obecny radny klubu PiS. Z okręgu nr 4 obejmującego m.in. Lipnik, Złote Łany czy Straconkę listę otworzy Paweł Śliwa, a z okręgu nr 3 obejmującego m.in. śródmieście czy osiedle Słoneczne z „jedynką” kandyduje Andrzej Polański.

Na liście nie będzie byłego posła Jerzego Jachnika związanego z ugrupowaniem Pawła Kukiza. Do startu z okręgu nr 2, czyli m.in. Starego Bielska czy Wapienicy namawiał go Bronisław Foltyn, ale ostatecznie z okręgu wystartuje Joanna Banaś, która w 2014 roku startowała w wyborach na prezydenta miasta.

Z kolei niedawno wybrany poseł Konfederacji mocno zaskoczył i będzie walczył o... mandat radnego w okręgu nr 1 obejmującym m.in. Komorowice Krakowskie i Śląskie oraz Hałcnów. Bronisław Foltyn potwierdził nasze nieoficjalne doniesienia i został ogłoszony także kandydatem na urząd prezydenta Bielska-Białej.

- Jako poseł niewiele mogę zrobić. Jesteśmy przegłosowywani, koalicja rządząca nas blokuje. Żaden nasz projekt nie został wzięty pod obrady. Bardzo chętnie zamienię Wiejską (ulica, gdzie znajduje się Sejm - red.) na plac Ratuszowy - mówił poseł Bronisław Foltyn. Jego najważniejszym postulatem jest likwidacja Straży Miejskiej i przesunięcie środków na policję, a także obniżenie podatków w mieście. 

Marcin Litwin starał się wytłumaczyć, skąd decyzja o starcie w wyborach z listy komitetu Bezpartyjni i Konfederacja. Twierdził, że w klubie PiS nie był traktowany tak poważnie, jakby tego chciał, a działania pozostałych radnych nie były zgodne z jego wizją bielskiej rzeczywistości. - Uważam, że Konfederacja i Bezpartyjni to środowiska, które dogadają się z każdym, komu zależy na Bielsku-Białej - mówił.

bb