Otworzyli oferty w przetargu na linię kolejową do Skoczowa. Trzy lata na projekt
Jedenaście ofert wpłynęło w postępowaniu na zaprojektowanie linii kolejowej nr 190 z Bielska-Białej do Skoczowa. Sześć z nich mieści się w planowanym budżecie w kwocie blisko 14 mln zł. Prace projektowe potrwać mają blisko trzy lata.
Wśród złożonych ofert jest propozycja polsko-koreańskiego konsorcjum firma Dohwa Engineering z siedzibą w Seulu oraz polsko-włoskiego konsorcjum w którym liderem jest spółka S.T.I. Polska. Najtańszą ofertę złożyło konsorcjum spółek Koltech Infra oraz Infrares w kwocie 11,97 mln zł (10,77 mln zł za przygotowanie dokumentacji projektowej i 1,19 mln zł za pełnienie nadzoru autorskiego w trakcie realizacji inwestycji), najdroższą spółka Multiconsult Polska w kwocie 19,44 mln zł (17,49 mln zł i 1,94 mln zł).
Inwestor, którym jest spółka PKP Polskie Linie Kolejowe na sfinansowanie inwestycji planowała przeznaczyć kwotę 13,98 mln zł w tym: na realizację projektu 12,58 mln zł oraz 1,39 mln zł za pełnienie nadzoru autorskiego. W tej kwocie mieści się sześć ofert. Wyłoniony w postępowaniu wykonawca będzie miał 1085 dni (to niemal 3 lata) na przygotowanie dokumentacji projektowej. Inwestor określił także termin trwania umowy w przypadku skorzystania z opcji nadzoru autorskiego, który wynosi 2020 dni.
Cała inwestycja powinna zostać ukończona za nieco ponad pięć i pół roku. Po rewitalizacji podróż koleją z Bielska-Białej do Skoczowa trwać ma ok. 36 minut, a do Cieszyna godzinę. W ramach projektu właściwie wybudowany od podstaw zostanie odcinek linii kolejowej o długości prawie 22 km, po którym możliwe będzie kursowanie pociągów do 120 km/h na odcinkach prostych i do 70 km/h na łukach.
Rewitalizacja linii nr 190 zakłada również budowę lub przebudowę stacji i przystanków na terenie Bielska-Białej: Zachód, Listopadowa, Stare Bielsko, Aleksandrowice, Os. Polskich Skrzydeł, Wapienica oraz Jaworze Jasienica, Jasienica k. Bielska, Grodziec Śląski, Pogórze i Skoczów Bajerki II. Szacowana wartość prac projektowych i budowlanych, to 350 mln zł. Pociągi mają wrócić na trasę najpóźniej w 2030 roku.
bak
Oceń artykuł:
127 33Komentarze 53
Dziwne tylko, że sam projekt istniejącej już linii będzie trwał dłużej niż sama odbudowa zdegradowanego odcinka kolejowego. Poza tym aby państwo mogło prowadzić program kolej + musi być zachowana stabilność finansowa państwa i ta geopolityczna też. Te dwa warunki są pod dużym znakiem zapytania. Wystarczy u nas wariant "Grecki" i kolej +, w skali całego kraju zostanie wstrzymana, bo tych pieniędzy zwyczajnie nie ma podobnie jak na CPK. Wszystko idzie z emisji obligacji.
zawsze ci sami ten lament
W Wapienicy masz wolny płac przy dworcu,
250mln to tylko rewitalizacja linii, a gdzie składy? 350mln to 200 nowych autobusów. Absurdalnie droga inwestycja dla kilku osób.
Linie do Krakowa i Cieszyna z Bielska nie bez powodu są tak kręte i nienadające się na szybkie szlaki.
Rozwiązaniem mogłyby być np szynobusy Bielsko-Czechowice dowożące pasażerów na stację w Czechowicach i z Czechowic.

Klauzula informacyjna ›