Poważne zarzuty wobec członków organizacji kościelnej. Biskup: „Są źródłem zgorszenia”
Dziś po południu biskup Roman Pindel wydał specjalne oświadczenie w związku z decyzją o rozwiązaniu Stowarzyszenia Szkoły Ewangelizacji Cyryl i Metody. To kolejna odsłona konfliktu wokół organizacji kościelnej, który trwa od miesięcy. Zwierzchnik diecezji w 2022 roku odwołał dyrektora SECiM ks. Przemysława Sawę, a niedawno słuszność tej decyzji potwierdził Watykan. Wśród podnoszonych zarzutów pojawia się nadużycia duchowe i psychiczne oraz nadużycia w zakresie zarządzania majątkiem.
W opublikowanym dziś po południu oświadczeniu czytamy, że decyzja podjęta w dniu 9 lutego o rozwiązaniu SECiM „podjęta została bezprawnie i dlatego jest nieważna”. - W związku z tym podjęte zostaną stosowne kroki na gruncie prawa państwowego - zapowiedział biskup diecezji Roman Pindel.
- Ze względu na to, że działalność Stowarzyszenia ściśle związana jest z działalnością Wspólnoty SECiM, a członkowie Stowarzyszenia są jednocześnie wiodącymi członkami tej Wspólnoty, oświadczam, że wspólnota ta nie działa już w jedności z kościołem diecezji bielsko-żywieckiej i jej biskupem, dlatego na ten moment nie ma prawa określania się mianem wspólnoty katolickiej - brzmi dalsza treść pisma.
- Deklaracje członków SECiM, że uznają decyzje biskupa oraz jego zwierzchnictwo, nie pokrywają się z podejmowanymi przez nich działaniami - uważa biskup Pindel. Mowa o sytuacji z 9 lutego, gdy członkowie SECiM nakazali nowo mianowanemu dyrektorowi oraz dwom innym księżom należącym do zarządu opuścić zebranie i wyjść z pomieszczenia parafialnego, w którym odbywało się spotkanie. Ustanowiony dyrektor SECiM złożył rezygnację, a biskup Pindel postanowił nie wyznaczać innego duchownego.
- Polecam wszystkim proboszczom i innym duchownym diecezji, aby powstrzymali się od podejmowania opieki duszpasterskiej nad tą grupą oraz by nie udostępniali jej jakichkolwiek pomieszczeń kościelnych. Wszystkim świeckim członkom kapituły zabraniam podejmowania jakiejkolwiek działalności ewangelizacyjnej i duszpasterskiej na terenie diecezji bielsko-żywieckiej. Równocześnie wzywam te osoby do rezygnacji z jakichkolwiek innych funkcji kościelnych, które podejmują na terenie diecezji, zwłaszcza pełnienia roli animatorów, formatorów, moderatorów, nadzwyczajnych szafarzy Komunii Świętej. Na niektórych byłych członkach zarządu SECiM ciążą bardzo poważne zarzuty, które wskazała Stolica Apostolska. Dlatego poleciłem wszcząć wobec nich karne postępowanie kanoniczne - informuje biskup.
Do najważniejszych zarzutów należą: nadużycia duchowe i psychiczne wobec wielu byłych członków wspólnoty, w wyniku czego niektórzy z nich utracili wiarę albo potrzebowali specjalistycznej pomocy duchowej i psychologicznej (ponad 40 pokrzywdzonych osób); nadużycia w zakresie zarządzania majątkiem SECiM - m.in. mające miejsce wbrew statutowi i bez wiedzy biskupa pozbawienie majątku znacznej wartości; a także wielokrotne podejmowanie działań niezgodnych z innymi przepisami statutu.
- Przestrzegam wszystkich wiernych przed uczestnictwem w jakichkolwiek aktywnościach tej grupy, ponieważ działa ona bez aprobaty biskupa diecezji bielsko-żywieckiej, a jej działania przynoszą szkodę Kościołowi i są źródłem zgorszenia. Członków Stowarzyszenia wzywam po raz kolejny do opamiętanie się, uznania bezprawności podjętej uchwały o rozwiązaniu Stowarzyszenia, uznania nominacji ks. Przemysława Guziora na dyrektora Stowarzyszenia, zaprzestania działań destrukcyjnych i do zwrotu majątku prawowitemu właścicielowi - to znaczy SECiM - apeluje w oświadczeniu biskup diecezji Roman Pindel.
bb
Oceń artykuł:
197 30Komentarze 89
i pedofilskich tłumaczeń
Jeśli faktycznie tak było, to aż niewiarygodne, że takie rzeczy mogą mieć miejsce w XXI wieku w ogóle i, że jest na to przyzwolenie od nadzoru kuratorskiego, czy też choćby rady rodziców, samorządu uczniowskiego, albo samych pedagogów/nauczycieli, żeby nie wspomnieć o dyrekcji.
Cóż, gdy rozum śpi - budzą się demony...biedne dzieci (w pierwszej kolejności).
Pytanie - kto głupszy - rodzice, że posyłają swoje pociechy do takich szkół, czy nadzór, że dopuszcza do ich istnienia. Młode pokolenie (uczniowie) też swoją drogą mogą pokazać środkowy palec i się zbuntować, wykazać się jakimś protestem, okazując niezgodę na zastaną rzeczywistość - szczególnie w takich zwichrowanych placówkach.
A poza tym to podobno kiedyś dużo mówili o posłuszeństwie Kościołowi, o swojej roli w Kościele i gdzie to wszystko w realu?
Co do ks. Sawy nie wypowiadam się! Niech żyje Jezus Chrystus, warto chodzić Jego ścieżkami, wg
Dekalogu
Śmiechu warte.
No właśnie, nie należałeś do wspólnoty, a wypowiadasz się.
Zapoznaj się dokładnie z dokumentacją, a potem ewentualnie wypowiedz swoje zdanie, bo właśnie w tej chwili to Ty pomawiasz.
Najważniejsze to zawsze powtarzał posłuszeństwo ... ale jak widać chodziło o posłuszeństwo jemu.... i sam nie potrafi się podporządkować przełożonemu ...
Ale niestety tak zawsze jest ... charyzmatyczna osoba omamiła sobie wiele osób które są gotowe pójść w ogień za nim...

Klauzula informacyjna ›