Auto z kamerami skanuje 300 km ulic Bielska-Białej. Zdjęcia posłużą do karania - foto
Najpóźniej w połowie roku miasto dysponować będzie inwentaryzacją fotograficzną ulic Bielska-Białej. Usługa realizowana jest za pomocą samochodu z kamerami. Miasto w ten sposób walczyć będzie z reklamami. Koszt usługi to 350 tys. zł.
Postępowanie w tej sprawie rozstrzygnięto początkiem roku. W ciągu sześciu miesięcy warszawska firma Smart Factor, która jako jedyna wystartowała w przetargu wykona inwentaryzację reklam w postaci przestrzennej bazy danych (cyfrowa ewidencja reklam 3D) wraz z fotorejestracją i mobilnym skaningiem laserowym 3D na terenie wybranych ulic Bielska-Białej i udostępni te dane urzędnikom.
W specyfikacji określono, że inwentaryzacja wykonana ma zostać za pomocą urządzenia do fotorejestracji sferycznej składającego się z min. sześciu zintegrowanych ze sobą kamer (pięciu ustawionych dookólnie, jedna ustawiona do góry) o rozdzielczości 5 megapikseli każda, o polu widzenia min. 90 proc. sfery, które umożliwiają wykonywanie zdjęć sferycznych o rozdzielczości min. 30 megapikseli.
Jak ustalił portal, skanowanie obejmuje ponad 300 km ulic Bielska-Białej. Zebrane dane pomogą ustalić, gdzie znajdują się nośniki reklamowe oraz ile ich jest. Ułatwi to późniejszą egzekucję przepisów uchwały krajobrazowej, w tym nakładanie kar na osoby, które nie respektuję zapisów prawa miejscowego.
bb
Zdjęcie: poznan.pl
Oceń artykuł:
184 60Komentarze 49
walcząc z reklamami też zarobią !
P.S. Ostatnio w nocy nie jeżdżę a na reklamy nie zwracam uwagi - może już zniknęły?
Zrobię to za 500 na rowrze!

Klauzula informacyjna ›