Patrząc na zdjęcie trudno uwierzyć, że to część jednego z największych osiedli w Bielsku-Białej. Od kilku lat trwają problemy mieszkańców ul. Starzyńskiego, którzy zmuszeni są dojeżdżać do mieszkań po dziurach i błocie. Dotychczas wszystkie remonty kończyły się na niespełnionych obietnicach, bo najpierw drogi nie wybudował deweloper, a teraz z budową ulicy zwleka miasto. Wszystko przez kolejne plany inwestycyjne, bo w 2025 roku inwestycję mieszkaniową w tym miejscu planuje komunalny TBS. Po naszych pytaniach w MZD zadeklarowano, że w najbliższych dniach dziury zostaną zasypane, a wiosną droga zostanie utwardzona.

Sprawa dotycząca odcinka ul. Starzyńskiego w Bielsku-Białej ciągnie się właściwie od 2016 roku. Przez długi czas lokatorzy pobliskiego bloku mieszkali na placu budowy, bo z powodu braku drogi deweloper nie otrzymał odbioru inwestycji. Doraźny dojazd odbywał się po wyboistej drodze gruntowej.

Deweloper poszedł na łatwiznę

Problemem były także kwestie własnościowe, bo tylko niewielka część terenu stanowiła drogę publiczną. Pozostałe działki, po których przebiega droga, były własnością gminy oraz osób fizycznych. Ten cały szereg zależności i trwające przez długi czas postępowanie w sprawie zwrotu nieruchomości sprawiły, że droga nie mogła zostać urządzona. Cztery lata temu wydawało się, że formalności zostały uregulowane.

- Postępowanie zostało zakończone w tym roku prawomocnymi orzeczeniami Starosty Bielskiego, zgodnie z którymi odmówiono zwrotu działki zajętej pod drogę publiczną. W związku z tym deweloper, legitymując się zgodą gminy i zgodą właścicieli działek, zwrócił się do Prezydenta Miasta o zgodę na budowę drogi dojazdowej do budynku mieszkalnego. Decyzja zezwalająca na inwestycję została wydana 16 grudnia - informował portal cztery lata temu Tomasz Ficoń, rzecznik bielskiego magistratu.

W połowie 2021 roku wydawało się, że sprawa znalazła swój finał. Deweloper wybudował drogę, a jesienią budynek wielorodzinny odebrał PINB. Już wtedy mieszkańcy informowali nas, że jest to jeden wielki bubel, zbudowany tylko na potrzeby odbioru nieruchomości. Problemy z dziurami nadal występowały, mieszkańcy sami doraźnie zasypywali dziury, interwencje podejmowało także MZD. Wykonano wtedy m.in. utwardzanie grysem i nawierzchnią bitumiczną. Kolejną interwencję podjęliśmy wiosną 2022 roku.

W tym czasie MZD starał się nawiązać umowę z deweloperem dotyczącą rozbudowy układu drogowego w rejonie ul. Starzyńskiego i Kolistej. Przedmiotem inwestycji miała być budowa odcinka drogi o długości ok. 260 m. Do tej pory nic z tego nie wynikło, a radny Rafał Ryplewicz, który podjął niedawno interwencję w sprawie otrzymał ostatnio nieoficjalną informację, że deweloper miał wycofać się z ustaleń.

Zasypią dziury, wiosną utwardzą

Jak sprawa wygląda obecnie? Dziurawy odcinek ul. Starzyńskiego, który jest przedmiotem sporu stanowi obecnie działkę gminną. Pośrednio z powodu planowanej w 2025 roku inwestycji komunalnej spółki TBS, gdzie powstać ma blok wielorodzinny z ok. 60 mieszkaniami, miasto chce zintensyfikować działania, by droga w końcu powstała. Nieoficjalnie mówi się, że powstanie ona do końca przyszłego roku, czyli po oddaniu do użytku wspomnianej inwestycji mieszkaniowej. Projekt budowlany przygotuje MZD.

Zapewniono nas, że na ulicy dojdzie do doraźnego poprawienia nawierzchni - dziury mają zostać zasypane w przyszłym tygodniu, wiosną odbędzie się większy remont. Przygotowana zostanie warstwa technologiczna - wysypany zostanie tłuczeń, teren zostanie ubity, a całość skropiona emulsją asfaltową.

Jak dowiedział się portal, pomijając kwestie własnościowe oraz brak porozumienia z deweloperem, z budową nowej drogi wstrzymywano się po części również dlatego, że teren jest „atrakcyjny dewelopersko” i były przesłanki, że zostanie zabudowany kolejnymi inwestycjami. To łączyłoby się z konieczną przebudową instalacji podziemnych. Do tej pory więc kompleksowa budowa mijała się z celem.

Adam Kanik
[email protected]