Spalarnia w Wapienicy to rozdział definitywnie zamknięty, ale co z obiektem po dawnej ciepłowni? Coś tam powstanie? A może zabudowania zostaną rozebrane? Niedawno radni zadecydowali o przystąpieniu do zmiany planu przestrzennego.

To, co obecnie znajduje się w Wapienicy w miejscu, gdzie miał zostać zlokalizowany zakład termicznej przeróbki odpadów, było niegdyś częścią „fabryki domów”, czyli wytwórni płyt prefabrykowanych. To z nich w czasach PRL-u budowano bloki mieszkalne. Przedsiębiorstwo nazywało się Kombinat Budownictwa Ogólnego (KBO). Integralną częścią tej fabryki była właśnie ciepłownia, wytwarzająca ciepło technologiczne na potrzeby produkcji prefabrykatów. Została oddana do użytku pod koniec lat 70. zeszłego wieku.

Zainstalowano w niej dwa węglowe kotły rusztowe (docelowo miały być trzy). Firma funkcjonowała w takim kształcie do początku lat 90. W wyniku przemian gospodarczych ciepłownia została wydzielona z dawnego KBO i przekazana nowo powstałej  spółce Therma, będącej spadkobiercą wcześniejszego Wojewódzkiego Przedsiębiorstwa Energetycznego (to ono dostarczało do lat 90. ciepło do bielskich blokowisk).

Co może powstać w Wapienicy? Sprawdza „Kronika Beskidzka”. Nowy numer tygodnika jest już w sprzedaży - w kioskach, hipermarketach i na stacjach benzynowych. E-wydanie można kupić TUTAJ.

map