To ostatnie dni ferii zimowych w województwie śląskim. Wybraliśmy się do Szczyrku, by zapytać turystów, jak spędzają końcówkę urlopów. Co w Szczyrku można robić oprócz jeżdżenia na desce czy nartach? Czy ceny w tym roku zwalają z nóg?

- W pogodę nie trafiliśmy. Narty na razie odłożyliśmy. Korzystamy z innych uroków, byliśmy na basenach, a teraz idziemy na drobne zakupy, takie pamiątki - mówiła na turystka. Sporo turystów narzekało na pogodę, która nie sprzyjała szusowaniu oraz na koszty karnetów. - Ceny nas zaskoczyły. Powiem szczerze, że bilet na cztery godziny kosztuje 100 zł za dorosłego, a ulgowy dla dzieci za 90zł. No to taka ulga choćby wcale...

Pomimo kiepskiej pogody, warunki na stokach nie było najgorsze. - Śniegu nie jest zbyt wiele, ale tam gdzie jest da się jeździć. Na stokach dużo ludzi, ale kolejki idą w miarę sprawnie - mówili turyści.

mm