Tynk sypie się na ulicę. Budynku nie można rozebrać, bo jest zabytkiem - foto
Od blisko roku mieszkańcy informują nas o fragmentach tynku, który odpada z kamienicy przy ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej. Sprawa jest znana konserwatorowi zabytków oraz inspektorom PINB, którzy nakazali już zabezpieczenie budynku.
Budynek przy ul. Grażyńskiego w Bielsku-Białej figuruje w gminnej ewidencji zabytków. Od dłuższego czasu jest w opłakanym stanie. Tynk od kilku miesięcy odpada całymi płatami na chodnik i jezdnię. Mieszkańcy boją się, że z tego powodu komuś stanie się krzywda. Co jakiś czas pod budynkiem spotkać można patrol policji, który zabezpiecza teren. Po ostatniej interwencji radnych miejskich budynek został otoczony taśmą.
Urzędnicy, w tym miejski konserwator zabytków, znają problem. Już w maju 2023 roku decyzję o potrzebie zabezpieczenia budynku wydał Powiatowy Inspektorat Nadzoru Budowlanego w Bielsku-Białej. Zamocowano wtedy metalową siatkę, która jak widać nie do końca spełnia swoją rolę i nie chroni przechodniów.
- Po wydanej decyzji zostało to zabezpieczone. Od tej pory nie otrzymywaliśmy informacji, że problem dalej występuje - mówi inspektor zajmujący się sprawą. Problem więc ponownie zasygnalizowaliśmy.
ak
Oceń artykuł:
17 61Komentarze 37
Wziąć uczniów budowlanki, technikum robi projekt elewacji i montuje rusztowania, zawodówka kuje tynk, robią wełnianą elewację pod okiem nauczycieli i konserwatora i w miesiąc będzie więcej praktyki niż przez rok zamiatania hurtowni, czy wykładania towaru w markecie budowlanym.

Klauzula informacyjna ›