Grupa co najmniej kilku posłów PiS siłowo próbowała wprowadzić do Sejmu skazanych prawomocnym wyrokiem byłych posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika. W centrum wydarzeń znalazł się m.in. poseł Przemysław Drabek.

Dziś rano przed wejściem do Sejmu doszło do rękoczynów. Szarpani i popychani byli przedstawiciele straży marszałkowskiej. Awanturę rozpętała grupa kilkunastu posłów PiS, jedną z najbardziej agresywnych osób był Antoni Macierewicz i Jan Dziedziczak. Całości przyglądał się m.in. prezes Jarosław Kaczyński.

W przekazie telewizyjny widoczny był poseł Przemysław Drabek z Bielska-Białej, ale najprawdopodobniej tylko biernie przyglądał się awanturze. Skazani prawomocnym wyrokiem dwaj byli posłowie PiS, których mandaty wygasły, nie zdołali dostać się do Sejmu. Po godz. 10.00 rozpoczęło się posiedzenie izby.

- Nie wolno atakować funkcjonariuszy publicznych - mówił w trakcie zwołanej konferencji marszałek Szymon Hołownia. Zapowiedział analizę nagrań pod kątem naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariuszy. 

bb