Folie, butelki, a nawet zdemontowane części samochodowe, których utylizacja związana jest z dodatkową opłatą. Podrzucane śmieci to coraz większy problem na osiedlach mieszkaniowych w Bielsku-Białej. Odpady zazwyczaj pozostawiane są w miejscach bardziej ustronnych, ale coraz częściej także pod zamykanymi altanami śmieciowymi. Mieszkańcy, którzy segregują i dbają o porządek na osiedlu nie chcą żyć wśród wszędobylskich śmieci. KSM przyznaje, że problem podrzucania śmieci jest nagminny i trudno z nim skutecznie walczyć. - Kierowca otwiera bagażnik i podrzuca śmieci pod komorę albo altanę i szybko odjeżdża - mówi wiceprezes.

Do redakcji napisał wzburzony mieszkaniec osiedla Karpackiego, który obserwuje zalegające śmieci tuż obok niedostępnych dla postronnych altan śmieciowych. - Proszę spojrzeć, jak tu wygląda? O popsutych walorach estetycznych nawet nie wspomnę. Na każdym kroku śmieci. Tu ewidentnie ktoś podrzuca odpady niewiadomego pochodzenia. Mam nadzieję, że w końcu ktoś za to odpowie - mówi pan Patryk.

Altany zamykane są na brylok

Zdaniem mieszkańca, śmieci regularnie pojawiają się we wskazanych miejscach. Pan Patryk codziennie spaceruje z psem obok składowiska przy altanie śmieciowej. Mieszkaniec bloku podkreśla, że źle się czuje w takim otoczeniu. Z jednej strony ma wrażenie, że spółdzielnia mieszkaniowa dba o porządek, ale z drugiej problem się nasila. Porozrzucane odpady psują nie tylko krajobraz, ale i komfort życia.

Kto za ten bałagan odpowiada? Czy to świadczy o kompletnym niedostosowaniu się do obowiązujących zasad dotyczących segregacji? Osobnym tematem są śmieci, które po mocnym podmuchu halnego znajdują się dosłownie wszędzie, w tym również pod płotami innych budynków. Dlaczego przechodnie nie potrafią wyrzucić śmieci do specjalnych pojemników, których na terenie osiedla nie brakuje? 

Karpacka Spółdzielnia Mieszkaniowa informuje, że jeśli chodzi o budynki niskie, to do każdego przypisana jest altana, a w wieżowcach znajdują się komory śmieciowe, które są zamykane. - Każdy mieszkaniec posiada specjalny brelok, który jest przypisany do mieszkania, a komora śmieciowa otwiera się za pomocą specjalnego czytnika - wyjaśnia Piotr Szalbot, zastępca prezesa zarządu ds. GZM.

Kilka miejsc, gdzie podrzucają odpady

- Odpowiedzialność za segregację śmieci jest zbiorowa. Jeśli firma PreZero, która odpowiada za wywóz śmieci, stwierdzi brak segregacji w altanie, to wówczas Urząd Miejski może obciążyć dany budynek karą - dodaje. Na zdjęciach przesłanych przez mieszkańca widzimy śmieci niewiadomego pochodzenia. Znajdują się one zaraz obok altany, która należy do KSM. Mieszkańcy informują, że takie wysypiska w sąsiedztwie altan powstają regularnie w kilku miejscach i niektóre śmieci zalegają tam od dłuższego czasu. Tak jak ostatnio przy parkingu niedaleko kościoła, czy też w rejonie ul. Kowalskiej i Zaruskiego.

Kto jest odpowiedzialny za porządek wokół legalnych kontenerów na śmieci? - Jeśli chodzi o śmieci, które znajdują się poza altaną i komorami śmieciowymi, czy też pod bramą takiej altany, to z reguly świadczy tylko o tym, że te śmieci są podrzucane z zewnątrz. Mieszkaniec, który ma swój brelok do danej komory śmieciowej raczej nie podrzucałby śmieci w takim miejscu - dodaje Piotr Szalbot z KSM.

Miasto regularnie organizuje specjalne akcje zbierania gabarytów, o których wcześniej informuje mieszkańców. Wówczas firma przyjeżdża w konkretnym dniu po ich odbiór. - Być może mieszkaniec dostrzegł gabaryty, które zostały ustawione właśnie pod kątem takiej akcji - sugeruje przedstawiciel KSM

Pan Patryk nie jest przekonany. Wyjaśnia, że śmieci leżą pod altaną od dłuższego czasu. Może ktoś je regularnie dorzuca? - Taki proceder powtarza się nagminnie. Podjeżdża samochód, kierowca otwiera bagażnik i podrzuca śmieci pod komorę albo altanę i szybko odjeżdża. Kiedyś nawet udało nam się zarejestrować takie zdarzenie, które zgłosiliśmy straży miejskiej. Samochód podjechał na parking w zasięgu monitoringu. Kamera uchwyciła rejestrację, ale sprawcy nie udało się namierzyć - mówi wiceprezes Szalbot.

Reagują, ale nie zawsze natychmiast

KSM ma do dyspozycji własne służby, które regularnie dbają o porządek na osiedlu. - Jeśli ktoś podrzuca śmieci pod altanę, to w tym momencie wysyłamy służby, które zbierają porzucone odpady i zawożą do PSZOK. Najgorzej jest wtedy, gdy podrzucane są pozostałości przez warsztaty samochodowe. Takie części również zawozimy do PSZOK, który żąda od nas opłaty, bo takich przedmiotów do utylizacji nie przyjmuje i jak wtedy mamy udowodnić, że takie części zostały podrzucone? - pyta wiceprezes KSM.

Z podrzucaniem śmieci KSM ma głównie do czynienia na obrzeżach osiedla. Ludzie zaśmiecają okolice, służby wywożą nieprzesegregowane pozostałości do PSZOK-u, a śmieci podrzucane są ponownie. Niestety systemy monitoringu nie znajdują się we wszystkich newralgicznych miejscach. - Jako zarządca jesteśmy zobowiazani do dbania o czystość na terenie osiedla i tu się zgadzam, jednak środki i siły nie pozwalają żebyśmy tego typu sprawy regulowali w trybie natychmiastowym - dodaje Piotr Szalbot. 

Dlatego na terenie osiedla Karpackiego znajdują się specjalne kontenery, z których każdy może korzystać. Uczą one segregacji, gdzie można wrzucać szkło, papier i plastik. Segregować można także elektrośmieci.

Małgorzata Irena Skórska
[email protected]