Wczoraj po południu liczne zastępy straży pożarnej interweniowały w strzelnicy wojskowej przy ul. Argentyna w Bielsku-Białej. Czarny dym wydobywał się z dachu obiektu. Instruktorzy i żołnierze ewakuowali się przed przybyciem strażaków.

Do zdarzenia doszło w poniedziałek ok. godz. 13.30 w Mikuszowicach Śląskich. Kiedy zastępy straży pożarnej przybyły na miejsce zdarzenia, dym wydobywał się z dachu hali, w której znajduje się strzelnica wojskowa. Obecny na miejscu kierownik obiektu poinformował, że instruktorzy i żołnierze biorący udział w ćwiczeniach opuścili strzelnicę przed przybyciem jednostek. Nikt nie potrzebował pomocy medycznej.

Jak przekazuje Komendy Miejskiej PSP w Bielsku-Białej, palił się wentylator odciągowy, który strażacy ugasili jednym prądem wody. Następnie przystąpiono do oddymiania obiektu. W dalszej kolejności rozebrano nadpalone elementy, które zostały wyniesione na zewnątrz oraz przelane wodą.

ak

Zdjęcia: st. kpt. Paweł Nycz/KM PSP w Bielsku-Białej