Miasto szuka firmy, która przez 20 miesięcy dbać będą o utrzymanie wyposażenia terenów rekreacyjnych na terenie Bielska-Białej. Chodzi o przeglądy i konserwację placów zabaw i siłowni plenerowych. Chętni są, ale ich oferty były za drogie.

Na terenie Bielska-Białej istnieje 47 terenów rekreacyjnych, na których znajduje się 105 obiektów. Zakres usługi obejmuje bieżący nadzór, przeglądy i konserwację wyposażenia placów zabaw, skateparku, boisk sportowych, siłowni plenerowych, stref do ćwiczeń kalistenicznych oraz stref rekreacyjnych wraz z dokonywaniem drobnych napraw urządzeń zlokalizowanych na terenie miejskich parków i skwerów.

Kontrola polegać ma na oględzinach ujawniających zniszczenia i zagrożenia powstałe w wyniku wandalizmu, zużycia lub warunków pogodowych oraz pod kątem bezpieczeństwa - poprzez szczegółowe sprawdzanie funkcjonalności i stabilności, kompletności i poziomu zużycia urządzeń. Odpowiedzialność za stan techniczny urządzeń, jak również szkody i zaistniałe wypadki ma przejąć wykonawca.

Usługa obejmuje też dokładne czyszczenie urządzeń minimum dwa razy w roku i całkowitą wymianę piasku w piaskownicach. Cykliczne - na wiosnę oraz jesień - smarowanie zawiasów w furtkach i malowanie elementów urządzeń, z których schodzi farba. Ponadto usługa obejmuje uzupełnianie brakujących śrub, wymiana spróchniałych desek, usuwanie drzazg czy utrzymanie nawierzchni gumowych.

Świadczenie usług miało rozpocząć się już za miesiąc, tymczasem urzędnicy unieważnili przetarg, choć wpłynęły trzy oferty. Miasto chciało wydać 280 tys. zł, z kolei najtańsza wynosiła 313 tys. zł. - Postępowanie zostało unieważnione, ponieważ koszt najkorzystniejszej oferty przewyższa kwotę, którą zamawiający zamierza przeznaczyć na sfinansowanie zamówienia - poinformował Ratusz.

ak