Jeszcze w poniedziałek w Ratuszu trwały rozmowy wiceministra Przemysława Koperskiego z prezydentem Jarosławem Klimaszewskim. Panowie ustalali szczegóły startu w wyborach w ramach połączonych sił Nowej Lewicy i Koalicji Obywatelskiej. Decyzja premiera Donalda Tuska zniweczyła wspólne plany i ustalenia.

Jak ustalił portal, szefowie lokalnych struktur partyjnych prowadzili rozmowy nie tylko w sprawie wspólnej listy w wyborach do sejmiku śląskiego, ale również do Rady Miejskiej w Bielsku-Białej (kandydaci Nowej Lewicy mieli wystartować z listy partyjnej, a nie samorządowej). Wspólnym kandydatem na prezydenta miasta zostałby Jarosław Klimaszewski, którego oficjalnie poprzeć miał Przemysław Koperski.

Wiceminister infrastruktur chciał także zostać liderem wspólnej listy do sejmiku śląskiego, ale - według naszych ustaleń - w tej kwestii porozumienia nie było. Lokalne struktury KO chcą by listę otwierał radny Rafał Ryplewicz. Ponadto porozumienie zawarte przez Nową Lewicą i Koalicję Obywatelską miało dotyczyć także list w wyborach w powiecie bielskim, cieszyńskim, żywieckim i pszczyńskim. 

Kreślone plany zniweczyła decyzja premiera Donalda Tuska, który we wtorek ogłosił, że KO idzie do wyborów samotnie. Co ciekawe, to szef rządu początkiem roku nawoływał do utworzenia „Koalicji 15 października”.

bak