We wtorek wieczorem bielscy policjanci zatrzymali amatora jazdy pod wpływem. O podejrzanym zachowaniu dyżurnego powiadomił inny uczestnik ruchu drogowego. Jak się okazało, zatrzymany miał prawie 3 promile w wydychanym powietrzu.

Do zdarzenia doszło w rejonie ul. Babiogórskiej w Bielsku-Białej. 48-latek został zatrzymany do kontroli po tym, jak o jego dziwnym zachowaniu na drodze poinformował policję świadek. Mężczyzna był kompletnie pijany, pomiary alkomatem wskazały prawie trzy promile w wydychanym powietrzu. Potencjalnego „mordercę drogowego” udało się wyeliminować dzięki wzorowej postawie obywatelskiej.

Mężczyzna może mówić o szczęściu, bo za popełnione przestępstwo nie straci samochodu. Przepisy, które mają na celu zaostrzenie środków podejmowanych w stosunku do nietrzeźwych kierowców, wchodzą w życie za kilka tygodni - 14 marca. W przypadku, gdy stężenia alkoholu we krwi kierowcy wyniesie powyżej 1,5 promila, następować będzie konfiskata pojazdu, który trafi następnie na licytację.

W sytuacji, kiedy pojazd nie należy do kierującego lub ulegnie zniszczeniu w trakcie zdarzenia drogowego z udziałem nietrzeźwego, wymiar sprawiedliwości orzekać będzie przepadek równowartości pojazdu.

bb