Tydzień temu informowaliśmy o sprawie mieszkanki, która przez prawie dwa miesiące interweniowała w sprawie podjazdu dla niepełnosprawnych przy bloku na ul. Dmowskiego w Bielsku-Białej. Jej matka po złamaniu biodra, a także inni schorowani sąsiedzi korzystający z pochylnii nie mieli możliwości wyjścia z bloku. Po naszej publikacji, Śródmiejska Spółdzielnia Mieszkaniowa przystąpiła do remontu.

W bloku przy ul. Dmowskiego 7 jest ok. 140 lokali. Mieszkają tam osoby starsze, niepełnosprawne, a także rodziny z dziećmi. - Moja mama jest po poważnym złamaniu biodra. Podjazd przynależący do bloku jest od dłuższego czasu nieczynny z powodu stanu technicznego - pisala pani Aleksandra, córka mieszkanki.

Rodzina wynajęła prawnika, napisano pismo, w którym pytano o remont i ostatnie prace konserwacyjne. Spółdzielnia odpowiedziała m.in., że żadne przepisy prawa nie nakładają na nią obowiązku budowy podjazdu, ale poszuka możliwości dofinansowania remontu. Prosiła o to także mieszkankę.

- Wykonanie prac będzie możliwe, gdy zaistnieją odpowiednie warunki pogodowe. Spółdzielnia nie przekazała informacji o odmowie wyremontowania pochylni osobie zainteresowanej, a jedynie poinformowała o konieczności przeprowadzenia oględzin stanu technicznego, na podstawie którego podjęta będzie decyzja o ewentualnym remoncie - brzmi stanowisko ŚSM, które otrzymał portal.

Jak przekazała nam pani Aleksandra, jej adwokat nie otrzymała informacji na temat remontu, ani odpowiedzi na wysłane w styczniu kolejne pismo. Tymczasem na początku tygodnia przeprowadzono ocenę stanu technicznego, a w kolejnych dniach skuto betonowy fragment podjazdu i usunięto zmurszałe deski. Wygląda więc na to, że mieszkańcy doczekają się remontu szybciej, niż się spodziewali.

ak