W poniedziałek przed południem na stacji meteorologicznej zamontowanej na Skrzycznem zanotowano porywy wiatru przekraczające 134 km/h. To rekord w dziesięcioletniej historii pomiarów na najwyższym szczycie Beskidu Śląskiego.

Stacja została zamontowana w 2014 roku na będącej jednocześnie punktem widokowym platformie startowej do trasy FIS, zlokalizowanej obok górnej stacji kolei linowej COS na Skrzyczne.

Autorem amatorskiej stacji meteo jest bielszczanin Mateusz Lubecki, który przyznaje, że została zrobiona z myślą o paralotniarzach oraz Beskidzkim Stowarzyszeniu Paralotniowym, ale w ostatnich latach więcej jest pogody na narty niż latanie. - Notuje więcej wejść na stronę zimą, a nie latem - przyznaje.

Wczoraj na stacji odnotowany został absolutny rekord podmuchów wiatru. - Średnia prędkość 25,5 m/s, w porywach do 37,4 metra na sekundę, czyli prawie 135 km/h. - To absolutny rekord od momentu, gdy rozpoczęliśmy pomiary - przyznaje Mateusz Lubecki. Poprzedni najwyższy pomiar pochodzi z 8 października 2019 roku, gdy na Skrzycznem zanotowano porywy dochodzące do 33 m/s (118,8 km/h).

Dane ze stacji meteorologicznej na najwyższym szczycie Beskidu Śląskiego dostępna są TUTAJ.

bb