Od przeszło dwóch miesięcy na osiedlu Piastowskim w Bielsku-Białej ktoś uszkadza samochody. Porysowanych zostało co najmniej sześć pojazdów. Mieszkańcy proszą wandala, by ten zaniechał swoich czynów. Sprawa trafiła na policję.

Od dłuższego czasu mieszkańcy przy ul. księcia Przemysława i Piastowskiej w Bielsku-Białej mają problem z wandalem, który niszczy zaparkowane samochody. Do tej pory „ucierpiało” co najmniej sześć pojazdów. Niezidentyfikowany osobnik zdziera z nich lakier ostrym narzędziem, najczęściej przez całą długość karoserii. Trudno doszukać się motywu sprawcy. Nie ma znaczenia, czy są to samochody drogie, czy tanie. Straty, w zależności od wartości pojazdu, wynoszą od kilkuset złotych do nawet kilkunastu tysięcy.

- Nasze samochody są zwyczajnie dewastowane. Sąsiedzi mają już tego dość. Każdy pracuje, żeby było go na auto stać, a ktoś bezkarnie je sobie niszczy - mówi jeden z mieszkańców, który zgłosił nam sprawę.

Pojawiające się zniszczenia zgłoszone zostały do spółdzielni mieszkaniowej oraz na policję. Tego typu sprawy ścigane są „na wniosek”. W rejonie osiedla rozwieszono też apel do wandala, w którym mieszkańcy proszą, by zostawił ich samochody w spokoju. Jest też prośba, aby kolejne akty wandalizmu zgłaszać policji. Za zniszczenie cudzego mienia grozi od 3 miesięcy do nawet 5 lat pozbawienia wolności.

ak