Siatkarki z Bielska-Białej, które otrzymały wiadomości zawierające m.in. wulgarne groźby gwałtu złożyły zawiadomienie do organów ścigania. W sprawę zaangażowano niedawno powstałą formację policji do walki z cyberprzestępczością.

Zdarzenie miało miejsce w połowie grudnia, po ligowym spotkaniu z UNI Opole. Siatkarki z Bielska-Białej były faworytkami wyjazdowego meczu, ale BKS mecz przegrał. Po spotkaniu na profilach klubu pojawiły się wulgarne wpisy. Obraźliwe wiadomości otrzymały także niektóre zawodniczki. - Ile ku... jeszcze dziś przyjmiesz w mo... i pi..., ty je... sz...? (...) Grupowego gwałtu, aż się ku... wykończysz, a najlepiej gdyby (...) wszystkie ku... razem z tobą skończyły na drzewie - to fragment wiadomości do Pauliny Damaske.

Zaraz po zdarzeniu klub zapowiedział udzielenie pomocy prawnej zawodniczkom i zdecydowanie sprzeciwiał się takim zachowaniom. W sobotę na profilu klubu w mediach społecznościowych pojawiła się wiadomość, w której władze BKS Bostik ZGO informują o skierowaniu zawiadomień do organów ścigania.

- Pamiętacie sprawę hejtu i obrzydliwych wiadomości, które otrzymały nasze siatkarki? My pamiętamy! I wciąż nie mieści nam się w głowie, że tak okropne wiadomości można do kogokolwiek napisać. Nie zostawiliśmy tej sprawy. Skoordynowaliśmy działania i przy pomocy organizacyjnej klubu, nasze siatkarki, które otrzymały te niepokojące wiadomości, poinformowały organy ścigania - czytamy.

Klub podziękował za podejście do tematu i pomoc m.in. funkcjonariuszom Komendy Miejskiej Policji w Bielsku-Białej, adwokatowi Markowi Krupskiemu, a w sprawę zaangażowana jest także powstała dwa lata temu specjalna formacja policji - Centralne Biuro Zwalczania Cyberprzestępczości.

bb