Dziś rano doszło do niebezpieczcnego zdarzenia, w którym ranna została piesza. Rozpędzone auto przycisnęło kobietę do ściany budynku, a próba ucieczki kierowcy zakończyła się uderzeniem w latarnię. Kierujący porzucił pojazd i uciekł pieszo, ale po dluższej chwili 40-latek został doprowadzony przez członka rodziny.

Do zdarzenia doszło ok. godz. 9.20 na ul. Listopadowej w Bielsku-Białej. Kierowca samochodu osobowego zjechał na chodnik, gdzie potrącił kobietę. Sprawca odjechał z miejsca zdarzenia, ale jego dalsza podróż trwała zaledwie kilkaset metrów. Mężczyzna uderzył w latarnię, porzucił samochód i zbiegł pieszo.

Poszkodowaną zajął się wezwany na miejsce zdarzenia zespół ratownictwa medycznego. - 40-latek początkowo oddalił się z miejsca zdarzenia, ale został doprowadzony i oddany w ręce policji przez członka rodziny. Po badaniu alkomatem stwierdzono, że był trzeźwy. Został jednak zabrany na badanie krwi pod kątem obecności narkotyków - mówi st. sierż. Sławomir Kocur, rzecznik prasowy bielskiej policji.

Sprawa w tym miejscu jednak się nie kończy. Funkcjonariusze po sprawdzeniu mężczyzny w bazie ujawnili, że od dawna miał cofnięte uprawnienia do kierowania pojazdami, najprawdopodobniej za jazdę pod wpływem alkoholu. Od obrażeń poszkodowanej zależeć będzie również kwalifikacja czynu.

ak