Jednak doszło do sprzedaży? Wrzawa wokół popularnego schroniska - foto
Kwietniowa informacja o planach sprzedaży schroniska na Hrobaczej Łące chyba jednak nie była primaaprilisowym żartem. Wygląda na to, że nieruchomość zmieniła właściciela. Obiekt od kilku tygodni pozostaje zamknięty.
Schronisko jest obecnie zamknięte. Ta sytuacja - jak poinformowali nas turyści - trwa od listopada. Stali bywalcy zaczęli drążyć temat i odkryli, że nieruchomość kupiła prywatna osoba. Co będzie dalej? To pytanie zadaje sobie wielu górskich wędrowców, bo Hrobacza Łąka to popularny cel górskich wycieczek.
Zaniepokojeni są zwłaszcza mieszkańców położonych u jej podnóża Kóz. Przypomnijmy: w 1991 r. dotychczasowy właściciel przekazał nieruchomość Fundacji S.O.S. Obrony Poczętego Życia z Warszawy. Od tego czasu schronisko było własnością fundacji i funkcjonowało jako dom turystyczno-rekolekcyjny. Ale zmiana właściciele nie wpłynęła znacząco na jego działalność. Cały czas było ogólndostępne i odwiedzane przez tysiąca osób. W kwietniu ubiegłego roku pojawiła się wiadomość o wystawieniu obiektu na sprzedaż, ale gospodarz schroniska mówił nam wtedy, że był to primaaprilisowy żart. Jak jest teraz?
Więcej na ten temat pisze „Kronika Beskidzka”, która jest w sprzedaży. E-wydanie można kupić TUTAJ.
map
Zdjęcie: Marcin Płużek
Oceń artykuł:
18 73Komentarze 44
Sprawdzali metryki chrztu przy wejściu?
PS Właściciele/opiekunowie faktycznie nie wykorzystali w pełni potencjału tego miejsca, ale Felka szkoda :(
Giertych, który przez ostatnie kilkanaście miesięcy przed wyborami ukrywał się za granicą, ponieważ prokuratura chce mu postawić zarzuty w sprawie wyprowadzenia 92 mln PLN z giełdowej spółki Polnord (w tej sprawie aresztowano już 12 innych osób), teraz z immunitetem sejmowym będzie kierował grupą PO do rozliczania potrzedników.
Proponuję do tej grupy dołączyć jeszcze Karpińskiego (zarzuty korupcyjne, do europarlamentu dostał się wprost z aresztu), Grodzkiego (zarzuty korupcyjne, kilkudziesięciu świadków niezwiązanych z polityką zeznało, że wręczało mu łapówki jak był dyrektorem szpitala) i Nowaka (jeszcze siedzi, ale na pewno zostanie zwolniony razem z 1mln EUR który miał zakopane w słoiku w ogródku).
Prowadzenie schroniska to niewdzięczny biznes, walcz z kosztami utrzymania obiektu, ogrzewania, pracowników, podatków i jeszcze żeby ci coś zostało aby mieć coś z życia.
Dzisiaj to tam pewnie pies z kulawą nogą nie zajrzy.
Pewnie właściciel stwierdził, że to nie na jego zdrowie/lata i sprzedał biznes, ot tyle.

Klauzula informacyjna ›