Od poniedziałku nad miastem lata wojskowy śmigłowiec, który startuje z terenu batalionu powietrznodesantowego w Bielsku-Białej. Dziś przed południem hałaśliwa maszyn leciała w kierunku Żywca. Ćwiczenia potrwają do końca stycznia.

Czarny helikopter to legendarny Black Hawk. Dwa z czterech zamówionych w 2021 roku wielozadaniowych śmigłowców zostały pod koniec roku przekazane polskiej armii. Wyprodukowane w zakładach PZL Mielec maszyny służą w wojskach specjalnych (Siły Zbrojne RP mają ich już łącznie sześć).

Maszyna od wczoraj wzbudza spore zainteresowanie przechodniów. Śmigłowiec lata na stosunkowo niskim pułapie w obszarze zabudowanym, bo startuje i ląduje z terenu 18. batalionu powietrznodesantowego. Powód pojawienia się w mieście legendarnego Black Hawka jest prozaiczny - w Beskidach odbywają ćwiczenia żołnierzy z jednej z polskich jednostek specjalnych, szkolący się w terenie górskim.

Plan komandosów obejmuje zadania, w których wykorzystywany jest wojskowy helikopter. Ćwiczenia potrwają do 26 stycznia, ale nie wiadomo czy śmigłowiec będzie wykorzystywany przez cały ten czas.

bb