To będzie mocny powrót do korzeni, bo impreza osadzona zostanie w podbeskidzkiej stolicy jazzu - zapowiadają organizatorzy 26. edycji Bielskiej Zadymki Jazzowej. W poniedziałek w Cavatina Hall odbyła się konferencja prasowa zapowiadająca marcowe święto jazzu. Oficjalnie ruszyła także sprzedaż biletów na koncerty.

Konferencję prasową, która odbyła się w sali koncertowej Cavatina Hall otworzył dyrektor naczelny i artystyczny Bielskiej Zadymki Jazzowej - Jerzy Batycki. Obecny był także Jarosław Klimaszewski, prezydent Bielska-Białej i Diana Kolenkiewicz - dyrektor sali koncertowej, która będzie partnerem wydarzenia. Spotkanie prasowe oficjalnie wprowadziło w program 26. edycji Bielskiej Zadymki Jazzowej 2024.

W formie zdalnej w spotkaniu z dziennikarzami udział wzięli m.in.: Leszek Możdżer, który podczas festiwalu wystąpi w podwójnej roli, bo również w ramach sympozjum w Willi Sixta poświęconemu grafice Blue Note Records. Ponadto z organizatorami połączyli się także Paulina Przybysz, a prosto ze Sri Lanki o fuzjach muzycznych opowiadał i o tym jak jazz będzie brzmiał w przyszłości mówił Kuba Wiącek. Na koniec głos zabrał Kacper Krupa, którego usłyszymy podczas podziemnego koncertu w Kopalni Guido.

26. edycja bielskiej Zadymki Jazzowej poświęcona będzie jubileuszowi niezwykłej wytwórni płytowej zza Oceanu - Blue Recored, która podczas gali 16 marca otrzyma specjalną nagrodę artystyczną. Prezydent Bielska-Białej podkreślał, że program tegorocznego festiwalu jazzowego jest wyjątkowy również z tego powodu, że idealnie wpisuje się w starania miasta o tytuł Europejskiej Stolicy Kultury 2029.

Na które koncerty szczególnie warto się wybrać i jakie niespodzianki przygotowali organizatorzy dla osób, które dopiero rozpoczynają swoją przygodę z jazzem, a jakie dla koneserów jazzu i stałych bywalców Bielskiej Zadymki Jazzowej? - Jeśli chodzi o młodych miłośników jazzowych brzmień, to szczególnie warto polecić dwa koncerty, gdzie jeden odbędzie się w Zabrzu, a drugi na Szyndzielni. Będą to koncerty nowej muzyki, łączącej elementy muzyki klubowej, hip-hopu z jazzem, czyli tego wszystkiego czego słuchają ludzie młodzi, czyli z jazzem podanym w bardzo przystępnej formie - informuje Jerzy Batycki.

- Z całą pewnością godny polecenia będzie właśnie Marcus Strickland, muzyk amerykański, który operuje tego typu gatunkami muzycznymi, bo swój muzyczny język tworzy na styku jazzu i hip hopu, ale jest także twórcą beatów, kompozytorem, saksofonistą i klarnecistą basowym - dodaje organizator festiwalu.

Kolejną znakomitą wokalistką, która wystąpi na zadymkowej scenie jest Paulina Przybysz, którą znają i młodzi i trochę starsi odbiorcy. - Z całą pewnością godny polecenia będzie koncert Terence Blanchard E-Collective and Turtle Island Quartet, czyli ze znakomitym kwartetem smyczkowym. Na pewno Nduduzo Makhathini, objawienie, zjawisko, świetny pianista, Antonio Sanchez. To są same wielkie gwiazdy, ale spotkania z Leszkiem Możdżerem i Adamem Bałdychem nie można opuścić - podsumował Batycki.

W trakcie Zadymki nie zabraknie też młodych talentów jazzowych. W Klubie Metrum odbędą się również dwie premiery w ramach cyklu „Dzieci Zadymki”, czyli zespół Kosmonauci i Kamila Drabek.

26. Bielska Zadymka Jazzowa ruszy 13 marca i potrwa pięć dni. Koncerty odbędą się 320 metrów pod ziemią w kopalni Guido w Zabrzu, w położonym ponad 1000 m n.p.m. w schronisku górskim na szczycie Szyndzielni, a także w Cavatina Hall w Bielsku-Białej. Wczoraj ruszyła sprzedaż biletów na koncerty.

mis