Zbudują dom dla niepełnosprawnych dorosłych w Bielsku-Białej. Grunt przekazało miasto - foto
W piątek zainaugurowano projekt budowy „Przystani”, czyli miejsca poświęconego osobom dorosłym z niepełnosprawnościami. W ramach przedsięwzięcia w Bielsku-Białej powstanie dom całodobowej opieki i centrum rehabilitacji. Jak ustalił portal, miasto przekazało na ten cel działkę w Starym Bielsku o wartości 1 mln zł.
Inwestycja obejmie budowę domu całodobowej opieki, domu dziennej opieki oraz centrum rehabilitacji. Za realizację projektu odpowiada Fundacja Wzgórza Nadziei. W piątek doszło do spotkania inauguracyjnego projekt. Wziął w nim udział m.in. wiceprezydent Przemysław Kamiński oraz prezes organizacji Krzysztof Król i wiceprezes Marzena Wenc, którzy opowiedzieli o projekcie i przedstawili wizualizacje budynku.
„Przystań” ma zapewnić pełną, całodobową opiekę i wsparcie, dla każdego podopiecznego, jednocześnie uwzględniając jego indywidualne potrzeby. Dom dziennej opieki pozwoli na stopniowe oswojenie lęku separacyjnego związanego z rozstaniem z rodzicami. Dzięki stworzeniu takiego miejsca rodzice osób z niepełnosprawnością będą spokojni o przyszłe życie swojego dziecka.
Dom całodobowej opieki będzie gwarantował wsparcie swoich podopiecznych - niezbędne do codziennego funkcjonowania, istotną rehabilitację - aby osoby niepełnosprawne mogły rozwijać swoje umiejętności ruchowe oraz poprawić swoją kondycję fizyczną. Mieszkańcy będą mieli dostęp do pomocy medycznej oraz wsparcia psychologicznego, a także otrzymają pomoc w codziennych czynnościach.
Gmina Bielsko-Biała w formie darowizny przekazała na ten cel działkę przy ul. Muszlowej w Starym Bielsku, której wartość wynosi 1 mln zł. - Nie pozostaje nic innego jak tylko trzymać kciuki za powodzenie całego, niełatwego i bardzo kosztownego procesu inwestycyjnego - mówi Przemysław Kamiński.
ak
Zdjęcia: Fundacja Wzgórza Nadziei
Oceń artykuł:
98 7Galeria:
Komentarze 13
Są też sytuacje, że rodzice mają już dość swojego dziecka. Nie chodzi o to, że go nie kochają. Niepełnosprawny intelektualnie dorosły syn przestaje słuchać rodziców, wszczyna awantury, bije rodziców. Nie da się go upilnować przed ucieczkami z domu. Gorzej niż z niepełnosprawnym dzieckiem. Tylko ośrodek - rodzice się wykończą.
Opasły kapitalista pomyśli sobie, niech niepełnosprawni się wezmą do roboty i sobie kupią działkę za 1mln złotych. Najlepiej niech pracują u pana kapitalisty w czterobrygadówce za 2500 z nockami i niedzielami. Niestety tak nie jest. W kapitalizmie ludzie pracują żeby przeżyć, a działki zgarnia kapitalista.



Klauzula informacyjna ›