Trzy oferty w niecodziennej licytacji. Miasto pozbyło się m.in. złotej biżuterii - foto
Trzy oferty od osób fizycznych wpłynęły w postępowaniu przetargowym w którym Urząd Miejski w Bielsku-Białej oferował na sprzedaż m.in. złotą i srebrną biżuterię. Kosztowności po zmarłej mieszkance miasta zostały sprzedane za ponad 28 tys. zł.
Spadek decyzją bielskiego sądu przepadł na rzecz gminy, bo kobieta nie miała żadnych krewnych. Kuferek z biżuterią, zgodnie z zarządzeniem prezydenta miasta, został wyceniony (w tym celu podpisana została warta 2,2 tys. zł umowa z bielską pracownią złotniczo-srebrniczą) i trafił na licytację, bo przedmioty te nie mają zastosowania w Ratuszu. Biżuterię podzielono ze względu na kruszec z jakiego została wykonana.
Dominowały przedmioty z metalu, tworzyw sztucznych i imitacje o łącznej wadze ponad 440 g, ale nie brakowało biżuterii ze srebra (o łącznej wadze 327 g) i ze złota, których wartość wyceniono na ponad 24,8 tys. zł. Wśród złotych przedmiotów były pierścionki z kamieniami szlachetnymi - topazem, granatami, cyrkoniami, rubinami, turkusamii, cytrynem, ametystem czy koralem, złota broszka, dewizka „ZSRR”, sygnet męski, zegarek kieszonkowy produkcji szwajcarskiej czy obrączki złote (na zdjęciu).
W postępowaniu wpłynęły trzy oferty od osób fizycznych na kwoty - 26 100, 27 501 oraz 28 150 zł. Wygrał oferent z najwyższą kwotą, który tym samym przebił cenę wywoławczą o ponad 2,5 tys. zł.
bb
Oceń artykuł:
27 6
Klauzula informacyjna ›