To była akcja, w której liczyła się każda sekunda. W środę wieczorem strażacy z OSP Porąbka uratowali życie noworodka, który zachłysnął się pokarmem. Gdy przybyli do domu, malutkie dziecko było już sine i miało problem z oddychaniem.

Do zdarzenia doszło wczoraj przed godz. 18.00. Dyżurny centrum powiadamiania ratunkowego w Katowicach otrzymał zgłoszenie o zachłyśnięciu się dwutygodniowego noworodka w Porąbce w powiecie bielskim. Pod wskazany adres natychmiast zadysponowano zastęp OSP oraz zespół ratownictwa medycznego.

Z uwagi na trudny dojazd do budynku, który znajdował się w terenie podgórskim, strażacy musieli użyć quada. Wiedzieli, że trwa walka o życia i liczy się każda sekunda odgrywa tutaj ogromne znaczenie. - Kiedy ratownicy przybyli na miejsce zdarzenia, noworodek był cały siny i miał duże problemy z oddychaniem. Strażacy od razu przystąpili do udzielania kwalifikowanej pierwszej pomocy, zgodnie z procedurą stosowaną podczas tego typu zdarzeń - mówi mł. bryg. Patrycja Pokrzywa, rzecznik prasowa PSP w Bielsku-Białej.

Dzięki czynnościom podjętym przez strażaków przywrócono został prawidłowy oddech noworodka. Przybyły po kilku minutach na miejsce zespół ratownictwa medycznego, przejął opiekę nad poszkodowanym. Po zbadaniu ratownik medyczny podjął decyzję o pozostawieniu dziecka w domu pod opieką matki. 

bb

Zdjęcie: KM PSP w Bielsku-Białej