Apelują do rządu i nadleśnictwa. Gdzie planują wyrąbać las w rejonie Bielska-Białej? MAPA
Kilkaset organizacji podpisało apel skierowany do nowego rządu. Domagają się w nim głębokiej reformy Lasów Państwowych. Stowarzyszenie Olszówka apeluje do Nadleśnictwa Bielsko o zaniechanie prac gospodarczych w lasach.
List został przesłany do minister klimatu i środowiska Pauliny Hennig-Kloski. Organizacje społeczne cieszą się, że kwestia reformy polityki leśnej wybrzmiała w expose Donalda Tuska, ale zdają sobie sprawę, że wypracowanie nowych rozwiązań zajmie dużo czasu. Czasu, którego zdaniem społeczników brakuje.
- Najcenniejsze z punktu przyrodniczego i społecznego lasy są niszczone każdego dnia w wyniku przestarzałego, krótkowzrocznego i eksploatacyjnego modelu leśnictwa - uważają organizacje społeczne. Z przetargów Lasów Państwowych na pozyskanie drewna w roku 2024 wynika, że kształt gospodarki leśnej planowanej na nadchodzący rok nie odbiega od dotychczasowych działań wzbudzających liczne i głębokie kontrowersje oraz protesty społeczne. - Bez natychmiastowych zmian stan lasów się pogorszy.
Organizacje apelują o niezwłoczne wprowadzenie rozwiązań doraźnych, które zabezpieczą najcenniejsze przyrodniczo i społecznie lasy oraz budujące podstawy społecznej kontroli nad lasami.
Jak deklaruje Jacek Zachara, prezes Stowarzyszenia Olszówka, organizacja będzie lokalnie apelować do Nadleśnictwa Bielsko o zaniechanie prac gospodarczych w najbliższym roku w lasach zidentyfikowanych jako najcenniejsze przyrodniczo i społecznie. Równocześnie lokalnie zawiązana została organizacja Las wokół miasta, która we współpracy z Fundacją Lasy i Obywatele przedstawiła mapę na której zaznaczony został plan wyrębu lasu w okolicy Bielska-Białej. Interaktywna mapa dostąpna jest - TUTAJ.
bb

Oceń artykuł:
69 107Komentarze 41
Niech do lasu wraca koń i mały traktor, a wszelakie wielkie maszyny leśne i buldożery powinny mieć zakaz wjazdu do lasu. To co Lasy Państwowe robią to skandal. Budowa autostrad leśnych, zręby całkowite to jest grabież i dewastacja.
Drzewa odrosną, ale zniszczone przez buldożery góry to strata na zawsze.
Nasza góra koło Stalownika jeszcze 100 lat temu była niezalesiona i nazywa się Łysa. Teraz jest tam las. Samo odrosło, ale budowanie domu na przełęczy, przesuwanie wielkich mas ziemnych to prymitywna chciwość małego człowieka.
"Zgadzam się z tobą. Te góry mają 20 mln lat i nie widziały w tym czasie sztucznej ingerencji na skalę jaka dokonuje się od ostatnich 20-30 lat." Ładnie napisane.
Kto szedł z Przegibka na Magurkę nową drogą to wie o czym mowa. Tego nigdy tam nie było, a człowiek drewno pozyskiwał przez setki lat bez niszczenia gór.
Kiedyś mnie to frustrowało ale znalazłem rozwiązanie. Żyjemy w kulminacyjnym punkcie antropocenu. Po nas z tej planety zostanie dymiąca kupa zgliszcz. Ale będzie to nasze dzieło. Będziemy mogli sobie powiedzieć że rozwinęliśmy naszą cywilizację do takiego stopnia że spowodowaliśmy implozję która nas pochłonęła. Jak nie możesz wygrać to przegraj ale z hukiem ;)
To tak dla śmiechu, pomimo że przez łzy... Pozdro.

Klauzula informacyjna ›