Kamera od miesięcy nie działa. Regularne skargi na wciąż nierozwiązany problem
Najprawdopodobniej w wyniku awarii niedostępny jest podgląd obrazu z kamery skierowanej na plac Chrobrego i zamek w Bielsku-Białej. Z kamerki internetowej przez wiele lat korzystali mieszkańcy miasta, którzy skarżą się na problem.
Od dłuższego czasu mieszkańcynotorycznie zwracają uwagę na nie działającą kamerę internetową, która udostępniała podgląd placu Chrobrego oraz zamku książąt Sułkowskich. Do redakcji regularnie wysyłane są wiadomości z prośbą o podjęcie tematu, po raz ostatni taką prośbą dostaliśmy kilka dni temu.
Przy okazji rozświetlenia choinki problem przekazaliśmy do Ratusza. Przekazano nam wtedy, że sprawa nie jest prosta do rozwiązania. Kamera, która udostępniała obraz znajduje się w prywatnym mieszkaniu w kamienicy, a właściciel lokalu przebywa za granicą (najprawdopodobniej doszło do awarii kamery lub osprzętu). Z kolei obraz udostępnia prywatna firma, a na stronie Ratusza oferowano tylko podgląd obrazu.
Urzędnicy zapewnili nas, że szukają rozwiązania problemu. Analizowany jest temat uruchomienia własnej kamery internetowej, która pozwalałaby mieszkańcom na bieżący podgląd na plac w centrum miasta.
bb
Oceń artykuł:
5 37Komentarze 20
Pardon, masz rację - miałem na myśli wi-fi - odpada łącze internetowe, a zasilanie można podpiąć prawie wszędzie.
- na zewnątrz okna,
- bezpośrednio za szybą, ale jeszcze wewnątrz
"A po prawdzie, to średnio rozgarnięty uczeń z podstawówki postawi kamerkę za oknem z widokiem na to, co ma na zewnątrz. Firmy komputerowe/informatyczne rozwiązują go w ciągu kilku godzin, gdyby przyjąć trudniejszy wariant z kamerką na zewnątrz."
W pierwszym zdaniu odnoszę się do kamerki wewnątrz, a w drugim - na zewnątrz, co jasno rozróżniam, nazywając wariant drugi trudniejszym.
"Z kamerki internetowej przez wiele lat korzystali mieszkańcy miasta..."
"...udostępniała podgląd placu Chrobrego oraz zamku książąt Sułkowskich."
"Kamera, która udostępniała obraz znajduje się w prywatnym mieszkaniu w kamienicy..."
W związku z powyższym do tej pory problemem nie było to, że:
- kamerka była w mieszkaniu,
- pokazywała obraz za oknem,
- ktokolwiek zgłaszał (o ile w ogóle) problemy na okoliczność załamania pogody" (a nawet gdyby wówczas takie były, to jedynie przejściowe).
Oczywiście, że tytuł do lokalu winien być, ale przecież jest Zamek (za którymś z okien można umieścić kamerkę), sam Pl.Chrobrego (chociażby latarnie), a samo urządzenie może być bezprzewodowe. W związku z czym nie robiłbym problemu tam, gdzie go w moim odczuciu faktycznie nie ma. Co więcej - myślę, że za symboliczną promocję/reklamę/jakkolwiek to nazwać którykolwiek z lokali/firm zgodziłby się dobrowolnie na takową u siebie, sfinansowaną ze środków miejskich, więc odpada problem prawa własności.
A Twój nick "Skończ komentować" - cóż...cokolwiek dekonstruktywny.
"Urzędnicy zapewnili nas, że szukają rozwiązania problemu. Analizowany jest temat uruchomienia własnej kamery internetowej..."
I co wyszło z tej analizy? Ile osób się głowi nad rozwiązaniem!? Na jakim są etapie w tej wieloetapowej pogłębionej analizie!? Zaprzęgneli do tego sztuczną inteligencję, czy radzą sobie w oparciu o własne mózgi (a nie sztuczne) w swoich wieloosobowych zespołach!?
Albowiem problem jest CO NAJWYŻEJ na miarę zadania domowego w technikum, albo w ostateczności pracy semestralnej - czyli żaden. A po prawdzie, to średnio rozgarnięty uczeń z podstawówki postawi kamerkę za oknem z widokiem na to, co ma na zewnątrz.
Firmy komputerowe/informatyczne rozwiązują go w ciągu kilku godzin, gdyby przyjąć trudniejszy wariant z kamerką na zewnątrz.
To się samo komentuje. Pierwsze załamanie pogody i problem, nie mowiąc o tym, że nawet ustawiając ją "za oknem" musisz mieć tytuł prawny do lokalu (jakiegokolwiek), a być może gmina nie ma tam nieruchomości.

Klauzula informacyjna ›