Zakończone zostało śledztwo w związku z odkryciem zwłok w masywie leśnym na terenie Wilkowic. Prokuratur pozyskała dwie opinie genetyczne na podstawie których ustalono tożsamość zmarłego. Nie ujawniono nam, czy była to osoba poszukiwana.

Na ludzkie zwłoki w sierpniu zeszłego roku natrafiła przypadkowa osoba spacerująca po górach, która powiadomiła policję. Jak usłyszeliśmy wtedy w prokuraturze, zwłoki były w znacznym stanie rozkładu, a właściwie był to niekompletny szkielet. Ze wstępnych ustaleń i ułożenia ciała wynikało, że osoba targnęła się na swoje życie. Śledztwo zostało wszczęte w kierunku nieumyślnego spowodowania śmierci.

Postępowanie prokuratury zostało umorzone ze względu na fakt, że ustalenia śledczych wskazują, że czynu nie popełniono albo brak jest danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie jego popełnienia. Śledczy od początku podejrzewali, kogo zwłoki ujawniono w lesie. W toku prowadzonych działań zlecono uzyskanie dwóch opinii genetyczno-sądowych i udało się potwierdzić tożsamość osoby zmarłej. 

Odmówiono nam udzielenia informacji, czy odnalezione szczątki należały do osoby, której poszukiwania były prowadzone. Potwierdzenia nie uzyskaliśmy również w Komendzie Miejskiej Policji w Bielsku-Białej.

bb