Od wielu miesięcy nie funkcjonuje połączenie autobusowe z Bielska-Białej do Krakowa przez Kęty, Wadowice czy Andrychów. Alternatywą jest pociąg, ale połączeń jest mało, a podróż trwa dwie i pół godzny. Jest szansa, że niebawem autobusy wrócą na starą trasę. Samorząd województwa planuje dać na ten cel 2,5 mln zł.

O powrót połączenia autobusowego mocno zabiegali samorządowce mniejszych miejscowości położonych po stronie województwa małopolskego. W kwietniu firma Janiso zawiesiła połączenie pomiędzy Bielskiem-Białą a Krakowem. Busy innych przewoźników obsługują jedynie połączenia z Bielska-Białej do Andrychowa oraz z Wadowic do Krakowa. Połączenia z Bielska-Białej do Krakowa są, ale przez Tychy. 

W tej sytuacji pasażerom z mniejszych miejscowości pozostał pociąg. Tu kolejny problem, bo linia kolejowa do Krakowa po stronie woj. śląskiego od lat wymaga modernizacji (warta ok. 200 mln zł inwestycja jest na liście rezerwowej Krajowego Programu Kolejowego). Bezpośrednich kursów jest tylko sześć dziennie. 

- Nie ma żadnych przeszkód by na linii kolejowej 117 wzmocnić obecną ofertę przewozową. Praktycznie co 15-20 minut mamy na linii możliwość mijania się pociągów. Jeżeli obecny przewoźnik POLREGIO nie byłby w stanie obsłużyć wszystkich połączeń to część połączeń mogłyby obsługiwać Koleje Małopolskie - piszą autorzy profilu Linia Kolejowa 117 Kalwaria Zebrzydowska Lanckorona - Bielsko-Biała Główna.

Na ten moment wszystko wskazuje, że na trasę powrócą połączenia autobusowe z Bielska-Białej do Krakowa zatrzymujące się w miejscowościach po stronie woj. małopolskiego. Sejmik wojewódzki przeznaczył na ten cel kwotę 2,5 mln zł. Linia ma zostać uruchomiona w ciągu najbliższych miesięcy, prawdopodobnie jeszcze w pierwszym kwartale 2024 roku. Szczegóły trasy i liczba kursów nie jest jeszcze znana.

ak