We wrześniu na łamach portal informowaliśmy o nowej siedzibie, którą od miasta wynajmuje Stowarzyszenie KOTełkowa Drużyna. Wczoraj w obiekcie przy ul. Ochota w Bielsku-Białej wybuchł pożar, który zniszczył część wyremontowanego budynku.

Do zdarzenia doszło w Boże Narodzenie po godz. 14.00. - Paliło się na strychu przy kominie i część sufitu w głównym pokoju, przez który przechodzi komin. Coraz większe kłęby dymu, które nagle zaczęły się pojawiać wszędzie, cały zadymiony pokój i spanikowane koty, po prostu trudno opisać co wtedy czułam. Zadzwoniłam pod numer alarmowy, zadzwoniłam także do znajomego, który mieszka w pobliżu [...]. Od razu zaczęliśmy przenosić koty - relacjonuje Iwona Gorzkowska, prezes organizacji, która zauważyła ogień.

Po tym jak gmina wynajęła budynek bielskiej organizacji, stał się on domem tymczasowym dla kotów. W obiekcie przebywało ok. 40 zwierząt, koty udało się przenieść w bezpieczne miejsca, ale ogień spowodował straty. Teraz potrzebny będze kolejny remont. Szczęście, że pożar zauważono we wstępnej fazie.

W sieci rozpoczęła się już zbiórka na remont, która została podpięta pod dotychczasową zrzutkę prowadzoną przez KOTełkową Drużynę z której finansowano remont wynajętej siedziby (TUTAJ).

- Mimo grozy i szoku trzeba się cieszyć, ze „tylko” tyle się wydarzyło, że nikt nie ucierpiał, że straty można naprawić. Najważniejsze, że wszystkie kotełki, które były zagrożone są bezpieczne, a pożar udało się zatrzymać - mówi Iwona Gorzkowska. - To straszny dzień dla mnie. Patrząc jak to co powstawało z takim trudem, wysiłkiem fizycznym i finansowym, ten wypielęgnowany, piękny pokój zamienia się w ruinę.

ak