Spontaniczny telefon przerodził się w dużą akcję dostarczenia ok. 20 pizz do osób bezdomnych i potrzebujących w Bielsku-Białej. Szczodry gest właścicielki pizzerii z bielskiego osiedla z pewnością wywołał uśmiech na niejednej twarzy.

Wszystko działo się wczoraj. Pomysł zrodził się spontanicznie - zapewnia Maksymilian Pryga, który odebrał telefon od właścicielki Pizzeri Pod Stokiem, która mieści się w Leszczynach. Pani Małgosia zwróciła się do radnego z pytaniem czy zna osoby potrzebujące, które można obdarować świątecznym „plackiem”.

- Był wieczór, więc zadzwoniłem do kilkunastu instytucji i podmiotów. Okazało się że chętnie przyjmą pizze w schronisku dla bezdomnych przy ul. Stefanki w Bielsku-Białej. Tam dostarczyliśmy zdecydowaną większość pizz, a resztę rozdysponowalem po indywidualnych osobach, które są potrzebujące - mówi.

- Pamiętajcie, że dobro wraca. Dlatego jeszcze raz dziękuję całej ekipie z Małgorzatą Biernacką na czele za ten piękny, świąteczny gest. Bezdomnym i potrzebującym zawsze z serca pomożemy. Żulom nigdy - dodaje.

bb