Zaskoczeni mogli być kierowcy pojazdów zaparkowanych w zatoce autobusowej uruchomionego niedawno przystanku przy ul. Dworcowej w Wapienicy. Za wycieraczkami kilku aut znalazły się wezwania od strażników miejskich.

- Tyle umieją zrobić. Wystawić mandat, ale nawet porządnie oznaczyć to już nie. Dodatkowo jest to chyba przystanek tymczasowy i można to ustalić na jezdni, a nie zabierać cenne miejsca parkingowe. Jeżeli to miejski teren, to mogliby się postarać o zimowe odśnieżenie chodnika, bo przez tydzień leżał nieodgarnięty - pisze mieszkaniec, który zauważył jak strażnicy wystawiali wezwania i zostawiali je za wycieraczką.

O wyjaśnienie poprosiliśmy w komendzie straży miejskiej. Tam przekazano nam, że na ul. Dworcowej w Wapienicy zmienił się organizacja ruchu i niedawno utworzono przystanek. Zgodnie z art. 49 ustawy prawo o ruchu drogowym „zabrania się zatrzymania pojazdu w odległości mniejszej niż 15 m od słupka lub tablicy oznaczającej przystanek, a na przystanku z zatoką - na całej jej długości”. Na tej podstawie kierowcy pojazdów, którzy zaparkowali w pobliżu przystanku otrzymali wezwania do straży miejskiej.

Nowy przystanek na ul. Dworcowej w Bielsku-Białej utworzono w listopadzie. Była to część zmian organizatora transportu publicznego związana z korektą rozkładu linii nr 10 i 20. Niedawno naprzeciwko nieczynnej stacji kolejowej postawiona została wiata, stoi znak informujący o przystanku. W liczącej ok. 90-metrów zatoczce nadal parkują samochody. Najpewniej to pracownicy okolicznych firm.

bb