Restauratorzy prowadzący swoją działalność na Rynku mają żal do władz miasta o zbyt skromną oprawę tegorocznych Świąt na Starówce. Ich zdanie popiera radny Dariusz Michasiów. W tym roku koncerty odbywały się tylko na placu w Białej. - Gdyby nie utwory puszczane z głośników, to Święta na Starówce można by śmiało nazwać Stypą na Starówce - pisze radny z klubu Jarosława Klimaszewskiego.

Piękne to nasze miasto w świątecznej odsłonie. Ludzi tyle, że ciężko szpilkę włożyć ZDJĘCIA

Trzydniowe impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem zarówno mieszkańców, jak i osób przyjezdnych. Po raz pierwszy centralna część wydarzenia odbyła się na oddanym do użytku latem zmodernizowanym placu Wojska Polskiego, a nie tak jak miało to miejsce w ostatnich latach na bielskim Rynku.

- Restauratorzy prowadzący działalność na Rynku, moim zdaniem słusznie, są rozgoryczeni, że w tym roku Rynek został potraktowany przez władze miasta po macoszemu. Nie doświetlono należycie placu, poskąpiono ozdób i dekoracji świątecznych, a ustawione w skromnej liczbie drewniane budki handlowe sprawiały wrażenie ponurych i niezachęcających do dłuższego przebywania w części miasta. Tę opinię podzielają ze mną i restauratorami mieszkańcy - pisze Dariusz Michasiów, z prezydenckiego klubu radnych.

Radny dodaje, że na Rynku nie odbył się żaden koncert - scena został zdemontowana i wywieziona. Gdyby nie utwory puszczane z głośników, to Święta na Starówce można by śmiało nazwać Stypą na Starówce.

Dariusz Michasiów zwrócił się z prośbą, aby w przyszłości zaplanować oświetlenie i ozdoby w taki sposób, by pięknie udekorowany została także Rynek. - Proszę połączyć oświetleniem cały ciąg ulic od placu Wojska Polskiego do Starówki. Będzie to piękne, praktyczne i z korzyścią dla wszystkich - pisze radny.

Zgodnie z prawem, prezydent miast ma 14 dni na udzielenie odpowiedzi na interpelację radnego.

bak