Przez całą noc politycy PiS pilnowali budynku TVP w Warszawie. Niektórzy weszli nawet do reżyserki, by w ten sposób potwierdzić fakty znane od dawna - media publiczne są tubą propagandową jednej partii. Zdjęcie w ich obronie zrobił sobie także Grzegorz Puda. Na sobie miał sweter z napisem... sarkazm.

Wczoraj późnym wieczorem Sejm przyjął uchwałę, w której domaga się przywrócenia ładu prawnego i bezstronności mediów publicznych oraz Polskiej Agencji Prasowej. W głosowaniu nie wzięło udziału ok. 100 posłów PiS, którzy pojechali do siedziby TVP. Spędzili tam kilka godzin, towarzyszył im m.in. Mateusz Matyszkowicz, to urodzony w Żywcu prezes TVP. Funkcję sprawuje od września 2022 roku.

Jarosław Kaczyński zapowiedział, że w grupach po ok. 10 osób będą dyżurować w TVP. W ten sposób bronią demokracji. - Nie ma demokracji bez pluralizmu mediów i bez silnych mediów antyrządowych - mówił.

Media społecznościowe obiegły zdjęcia polityków PiS z pracownikami TVP, niektórzy weszli nawet do reżyserki. Zdjęcie zamieścił także Grzegorz Puda, były minister z Bielska-Białej fotografię podpisał hasłem „Stoimy murem za pluralizmem mediów!”. Ma na nim sweter z napisem... „sarkazm”.

Jakich standardów broni Grzegorz Puda? Bielski poseł zrobił sobie zdjęcie i wspiera m.in. z Samuela Pereirę. To „dziennikarz”, który był autorem zmanipulowanego artykułu o Krzysztofie Brejzie. Jak czytamy w wyroku, skompilowano w nim różne wiadomości polityka KO, w tym przypisano mu słowa, których nie był autorem. Dostęp do telefonu Brejzy uzyskano za pomocą szpiegowskiego oprogramowania Pegasus. 

Kilka dni temu wyrok w tej sprawie wydał Sąd Okręgowy w Bydgoszczy (zamieszczamy go na dole strony). TVP musi wyemitować przeprosiny i zapłacić 200 tys. zł - pieniądze na ten cel pójdą z budżetu państwa.

TVP broni także inny poseł z Bielska-Białej - Przemysław Drabek. W nocy także przebywał w budynku.

bak

Zdjęcie: profil na platformie X (dawny Twitter) Grzegorza Pudy