Wiślackie trio oficjalnie w Podbeskidziu. Nowy prezes ma plan naprawczy - foto
Dwaj byli piłkarze Wisły Kraków - Kamil Kosowski i Marcin Kuźba odpowiadać będą za kwestie sportowe Podbeskidzia. W środę na pilnie zwołanej konferencji prasowej ustalenia naszego portalu potwierdził prezes klubu Krzysztof Przeradzki. Zimą klub chcę przeprowadzić co najmniej cztery transfery i walczyć o 10. miejsce.
Wspomniana trójka to byli piłkarze Wisły Kraków. Z występów w jednej drużynie znają się Kamil Kosowski i Marcin Kuźba, o kilka lat starszy Dariusz Marzec odszedł z klubu nim trafili do niej dwaj młodsi zawodnicy. Panowie dobrze się jednak znają i teraz odpowiadać będą za wyniki sportowe Podbeskidzia. Kosowski oficjalnie będzie doradcą zarządu ds. sportowych, a Kuźba menadżerem ds. sportowych.
- Nasz cel, to 10. miejsce, czyli środek tabeli. Takie miejsce ma być na koniec sezonu - zapowiedział prezes Przeradzki. Zaprzeczył, że klub wycofa czwartoligowe rezerwy, takie informacje nazwał „insynuacjami”.
- To dla mnie duże wyzwanie. Musimy zespół wzmocnić, musimy utrzymać się w lidze, ale nie koncentrujemy się na tym. Chcemy zakończyć sezon wyżej, w środku tabeli. Musimy zapoznać się z sytuacją kadrową, kilku piłkarzy pożegna się z drużyną, kilku dołączy. Patrzymy na ten projekt długofalowo - mówił Kosowski.
- Na pewno spoczywa na nas duża odpowiedzialność. Mamy mało czasu, ale będziemy starali się wzmocnić drużyną jak najszybciej żeby trener miał komfort pracy i na obóz mógł jechać z pełną kadrą. Przewidziane są minimum cztery transfery, na pewno musimy wzmocnić obronę, a także linię ofensywną, bo tych bramek trochę mało strzeliliśmy w tym sezonie - mówił Kuźba, który precyzował, że Podbeskidzie zimą będzie chciało pozyskać środkowego obrońcę, jednego lub dwóch pomocników oraz napastnika.
Dariusz Marzec mówił, że aktualnie klub znajduje się na kolanach. - Nie ma się co oszukiwać. Musimy się z nich podnieść. Pierwsze decyzje zostały podjęte, wiemy kogo musimy pożegnać - mówił trener.
Kosowski i Kuźba we wtorek przez kilka godzin rozmawiali w klubie z prezesem Przeradzkim. Ustalone zostały warunki rozstania ze Sławomirem Cienciałą i Markiem Sokołowski i - jak usłyszeliśmy - rozmowy przebiegały w znacznie lepszej atmosferze niż w poniedziałek. Gdyby doszło do rozstania z Marcem, to gotowy do pracy był Maciej Stolarczyk, który grał w Wiśle z Kosowskim i Kuźbą. Później był selekcjonerem młodzieżowych reprezentacji Polski, pracował m.in. w Pogoni Szczecin i Jagiellonii Białystok.
Dziś rano w spółce odbyło się również posiedzenie rady nadzorczej. Po świętach planowane jest walne zgromadzenie akcjonariuszy na którym przyjęte zostanie sprawozdanie finansowe.
bak
Oceń artykuł:
111 61Komentarze 65
1) Dlaczego zamierza Pan zniszczyć nasz klub
2) Dlaczego na konferencji mówił Pan ze druga drużyna nie zostanie zlikwidowana a de facto Pan to robi zwalniając z pracy trenera Oleckiego
3) Jak wyglada sytuacja finansowa klubu i kiedy pracownicy klubu otrzymają swoje należności
Bardzo proszę o komentarz klubu na w/w pytania
Ne pewno TSP BB jest entym klubem w naszej piłce który raczej nie ma wolnej gotówki na transfery na poważnych piłkarzy, raczej to będą znajomości i pewne działania na tzw. nos. Ja to nazywam Chybił Trafił.
Jeśli klub wie, że dysponuje budżetem nie wiem 19-20 milionów Złotych to pewna część tej sumy musi być przeznaczona na transfery. A jeśli klub nie ma kasy znaczy, że pieniądze idą jedynie na przeżycie. O ile zakładany budżet po stronie przychodów jest zrealizowany co do złotówki a nie jest wyssany z palca na potrzeby mediów. Często w projekcie budżetu kluby zwłaszcza ekstraklasy zakładają przychody na cały rok, chwalą się tym a później okazuje, się że jest deficyt bo klub przeszacował przychody a wydatków nie sposób tak obniżyć z dnia na dzień.
Deja vu
Tylko on ma klub w sercu, sam doprowadził nas do ekstraklasy, i wyznaczy prawdziwych ekspertów do kierowania klubem.

Klauzula informacyjna ›