W czwartek w górnej stacji kolei na Szyndzielnię miał miejsce ostatni akcent 70-rocznicy wybudowania największej atrakcji turystycznej Bielska-Białej. Był jubileuszowy tort, kapela góralska, urzędnicy, radni oraz goście. 

Impreza odbyła się dosłownie i w przenośni na wysokim poziomie - to jest 1000 m n.p.m. Dyplomy i podziękowania odebrali byli oraz obecny kierownik kolejki - Karol Pławecki, Wiesław Gębala i Tomasz Pezda Dariusz Mrzygłód - prezes komunalnej spółki ZIAD, która jest właścicielem kolei linowej Szyndzelnia - przypomniał historię kolejki i wszystkich modernizacji, jakie przeszła w ciągu 70 lat.

Przy budowie kolejki Polskie Koleje Linowe, zastosowały nowatorskie rozwiązania w dziedzinie transportu linowego austriackiej firmy Brüder Girak, które umożliwiały przewożenie do 300 osób na godzinę. Atrakcja swoją pierwszą podróż rozpoczęła 21 grudnia 1953 r., przewiozła tego dnia 2 tys. osób.

Od tamtego czasu minęło już prawie 70 lat, a staruszka kolej wciąż jeździ - przeszła cztery znaczące modernizacje, z których dwie - w 1994-95 i 2016 roku - były gruntowne. Dziś kolejka jest w stanie w ciągu godziny przewieźć na szczyt Szyndzielni 750 osób. Główne obchody 70-lecia zorganizowano 1 października, gdy kolejką przejechał 7-milionowy pasażer. Szczęśliwcem został Jarosław Krzempek z rodziną

W czwartkowym jubileuszowym spotkaniu na szczycie udział wzięli przedstawiciele różnych instytucji i firm, które na co dzień współpracują ze ZIAD-em. Tort pokroili wiceprezydenci: Przemysław Kamiński i Piotr Kucia, byli też radni - Andrzej Gacek, Piotr Kochowski, Marcin Litwin, Dariusz Michasiów, Rafał Ryplewicz, Piotr Ryszka i Bronisław Szafarczyk. Parlamentarzystów reprezentował poseł Stanisław Szwed.

bb

Zdjęcie: Urząd Miejski w Bielsku-Białej/Paweł Sowa