Paragony grozy na świątecznym jarmarku? Ceny wysokie, ale bez przesady - foto
Początkiem grudnia głośno było o tzw. paragonach grozy na świątecznych jarmarkach organizowanych w różnych miastach w Polsce. W piątek w Bielsku-Białej rozpoczęły się Święta na Starówce. Ceny nie są najniższe, ale grozy tu nie ma.
Piękne to nasze miasto w świątecznej odsłonie. Ludzi tyle, że ciężko szpilkę włożyć ZDJĘCIA
Paragony grozy pojawiały się w związku ze świątecznymi imprezami w Poznaniu czy Wrocławiu. Pajda chleba ze smalcem potrafiła tam kosztować nawet 20 zł, grzaniec 30 zł, a szaszłyk z pieczywem ponad 70 zł. Sprawdziliśmy jakie ceny są na Świętach na Starówce, które rozpoczęły się w Bielsku-Białej.
Wszystko zależy od miejsca, w którym chcemy zasmakować pyszności. Ceny raczej są wyższe niż przed rokiem, ale nic nie zwaliło nas z nóg. Dobrym przykładem jest grzane wino, którego cena wzrosła w tym samym punkcie z 12 do 15 zł, piwo grzane kupimy również za 15 zł. Za porcję duszonek trzeba zapłacić 25 zł, nachosy kosztują 15 zł, a con carne 25 zł. Oscypka czy pajdę chleba ze smalcem i ogórkiem (zdjęcie) kupimy za ok. 5-6 zł. Za owocowe szaszłyki maczane w czekoladzie trzeba zapłacić 20 zł.
- Ogólnie jest tak bardziej domowo, przyjemnie. Nie jest tak komercyjnie, nie jest to taki skok na kase, jak w największych miastach - powiedział nam pan Piotr, spotkany na jarmarku na placu Ratuszowym.
bb
Oceń artykuł:
53 69Komentarze 92
jak nie mógł zeżryć wszystkiego to połowe zostawił na stole dla głodnym co szukali darmochy
i sie szwędają zaglądają na stoiska z jedzeniem, wąchają i obserwują jak ludzie żrą i piją
kupuje i żre do syta aż mu z brody kapie
widać ze mają pieniądze i szukają okazji aby ich wydać
Za wszystko płacicie wy mieszkańcy.

Klauzula informacyjna ›