Ciekawostki z Białej. Krótka, lecz wciągająca książka bielskiego historyka - foto
W czwartek w Książnicy Beskidzkiej odbyła się promocja książki historyka Jacka Kachla zatytułowana „Szkice z Białej”. Kilkanaście zebranych opowieści ma przybliżyć mniej znane wydarzenia z dziejów młodszej siostry Bielska. Z książki dowiemy się m.in. jakie produkty z Białej upodobał sobie Witkacy, co łączyło Marię Koterbską z fałszywymi dolarami oraz z kim w Hotelu pod Orłem zatańczył marszałek Piłsudski.
„Szkice z Białej” to lekka, przyjemna i dosyć krótka książka opowiadająca o mniej lub całkowicie nieznanych anegdotach z historii Białej. Jacek Kachel o publikacji mówi tak: - Zanim powstanie barwny obraz, warto delikatnie naszkicować to, co chce się na nim wyrazić. Delikatne rysy, przeplatane miejscami grubą kreską sprawiają, że może obraz nie jest kompletny i dopracowany, ale za to bardzo wyrazisty i widz bez trudu może zobaczyć, co autor miał na myśli. Z tego właśnie powodu wybrałem 14 opowieści o Białej.
- Liczę na to, że podobne doznania będą mieli czytelnicy podczas lektury. Mam też nadzieję, że dzięki przedstawionym w książce ciekawostkom ludzie inaczej spojrzą na ulice, place i budynki w tej części Bielska-Białej. Autor pisze m.in. o tajemnicach hotelu pod Czarnym Orłem, bialskiej masonerii, związkach Witkacego z Białą, kinie Wanda, kamienicy pod Żabami, lochach Ratusza, rewolucji mostowej czy też o sensacyjnych wątkach z inwigilacji przez Urząd Bezpieczeństwa piosenkarki Marii Koterbskiej.
Książka mieści też rozdział pt. „Kto był kim w dawnej Białej”, z którego można się dowiedzieć, kto kształtował życie społeczne, polityczne i edukacyjne w Białej tuż przed wybuchem I wojny światowej. Przedsmak tych tematów fani historii miasta mogli poznać podczas całorocznych wykładów historyka w różnych miejscach. Warto jednak jeszcze raz przeczytać ciekawostki, które wielu mieszkańców zaskoczą.

Nie każdy wie, że w kościele Opatrzności Bożej na ślubie swojego porucznika świadkował brygadier Piłsudski oraz, że w 1906 roku wystawiano słynną rewię Buffalo-Bill w wykonaniu 800 artystów i 500 koni, których podziwiało 12 tys. widzów siedzących w specjalnie na to widowisko powstałym amfiteatrze.
Hotel Pod Czarnym Orłem w Białej zawsze był niezwykle gościnny. We wnętrzach budynku nazywanego Bristolem północy bywało wielu znakomitych gości, nie tylko Piłsudski, ale i następca tronu c.k. Austrii Karol czy też Nikifor Maruszeczko - najgroźniejszy morderca II RP, który w Białej został ujęty. W hotelu odbywały się występy gwiazd wiedeńskich i krakowskich scen czy koncerty. W sali redutowej miejska śmietanka towarzyska bawiła się na balach, a sportowa publiczność oglądała walki bokserskie; spotykali się tu ludzie z półświatka, to miejsce upodobali sobie również masoni. Chciałoby się powiedzieć: Gdyby te mury umiały mówić… A co mają do powiedzenia, dowiemy się z najnowszej książki Jacka Kachla.
- Zawarte w poszczególnych rozdziałach wydarzenia tworzyły tożsamość naszych przodków, a dzięki ich poznaniu łatwiej będzie nam zrozumieć czasami zawiłe historie rodzinne - mówi autor.
Jacek Kachel to bielski historyk, dziennikarz i fotograf. W ciągu ponad 30-letniej pracy dziennikarskiej jego teksty i zdjęcia można było znaleźć w wielu różnych gazetach. Do tej pory na rynku wydawniczym pojawiło się ponad 20 jego książek, m.in.: Sekrety Bielska-Białej. Wspólnie z dr. Jackiem Proszykiem tworzy Teatralną Fabrykę Sensacji. Jest autorem i współautorem zdjęć do wielu albumów promujących Bielsko-Białą i okolice. Od kilku lat prowadzi historyczny blog w internecie zatytułowany: Dawniej niż wczoraj.
ak
Oceń artykuł:
54 5




Klauzula informacyjna ›