Muzeum Literatury im. Władysława Reymonta w Bielsku-Białej trafiło pod pieczę miasta. Zbiory gromadzone przez Tadeusza Modrzejewskiego zostały odkupione i przeniesione do Książnicy Beskidzkiej. Muzeum od 1 grudnia jest nieczynne.

Prywatne muzeum działa od 1989 roku. Prowadzi je Tadeusz Modrzejewski w kamienicy przy ul. Pankiewicza w Bielsku-Białej. Zgromadził w nim ręcznie przepisywane i ilustrowane dzieła klasyków, a także pamiątki związane z historią polskiej literatury. Właścicel muzeum przepisał i zilustrował ponad sto dzieł.

- Ostatniej zimy z powodu mrozu pękła rura i zalało mi jedno z pomieszczeń. Pół metra wody. Żyję tak bez prądu i ogrzewania. Dzięki dobrym ludziom i turystom z całej Polski. To jest niesamowite, że wciąż przyjeżdżają z całego świata. I pytają, czy miasto pomaga. A ja nie wiem co odpowiedzieć - mówił cztery lata temu na łamach portalu. Miasto odpowiadało, że wiele razy oferowało pomoc czy pracę.

Ostatni raz o wsparcie apelował radny Janusz Buzek, wiosną złożył interpelację w tej sprawie. Odpowiedział wiceprezydent Adam Ruśniak. - Prywatne Muzeum Literatury im. Władysława Reymonta nie funkcjonuje jako instytucja kultury w przestrzeni formalno-prawnej. To projekt osoby fizycznej. Pomimo tego, że miejsce to budzi spore zainteresowanie to jednak nie posiada osobowości prawnej (nie jest to muzeum w świetle Ustawy o muzeach) i zgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, nie ma możliwości przyznania grantów, obniżenia czynszu ani udzielenia innej formy pomocy z budżetu miasta - pisał urzędnik. 

W środę w trakcie konferencji w BCK poinformowano, że miasto odkupiło zgromadzone w nim zbiory. Jego siedziba od 1 grudnia jest zamknięta, bo obiekt musi przejść remont. Zbiory trafiły do Książnicy Beskidzkiej. O tym jak niebawem będzie wyglądać działalność muzuem napiszemy wkrótce.

bb